Kolejne gromy spadają na PZPN. Kulesza i Probierz zrugani

Ostatnie miesiące to totalny kryzys wizerunkowy Polskiego Związku Piłki Nożnej. Gdyby mało było wszelkich afer związanych z naszą federacją, to we wtorek media obiegła sensacyjna decyzja o zakończeniu współpracy z dotychczasowym rzecznikiem prasowym oraz team managerem kadry Jakubem Kwiatkowskim. Były wiceprezes PZPN Marek Koźmiński nie zostawił suchej nitki na władzach związku, komentując tę decyzję.

Niefortunne zdarzenia wokół PZPN rozpoczęły się pod koniec 2021 roku, kiedy stanowisko prezesa objął Cezary Kulesza. Podczas jego kadencji opinie nt. naszej federacji wyraźnie się pogorszyły: afera premiowa, konflikty wewnątrz reprezentacji, zatrudnienie oskarżonego o udział w grupie przestępczej "Gruchy" w roli ochroniarza kadry, skandal z udziałem Mirosława Stasiaka w Kiszyniowie i jego słynne "ZA ZU ZI", a na koniec afera z dziennikarzem Piotrem Żelaznym - trochę tego było. A to wcale nie musi być koniec.

Zobacz wideo To nie Argentyna jest prawdziwym zwycięzcą mundialu w Katarze

Gromy spadają na PZPN. Marek Koźmiński brutalnie przejechał się po władzach federacji

We wtorek 5 grudnia sportowe media w Polsce obiegła kolejna sensacyjna informacja związana z PZPN. Mianowicie po 10 latach pracy dotychczasowy team manager kadry Jakub Kwiatkowski został odsunięty od stanowiska. Portal Weszło dodał, że jako pierwszy wiadomość o rozstaniu przekazał mu... selekcjoner Michał Probierz.

Kiedy w sierpniu 2021 roku prezes Kulesza został wybrany nowym prezesem PZPN, to pokonał w bezpośrednim starciu o posadę namaszczonego przez Zbigniewa Bońka na jego następcę Marka Koźmińskiego. Były reprezentant Polski i wiceprezes PZPN jest zaskoczony tym, co obecnie dzieje się w federacji, a ponadto nie rozumie decyzji o zwolnieniu Kwiatkowskiego

- Z miesiąca na miesiąc mamy coraz większy problem, który sobie sami gotujemy. Ta sytuacja z Kubą jest dla mnie niezrozumiała kompletnie. Jeśli kogoś chcę pożegnać, to mam zastępcę na jego miejsce. Proszę, powiedzcie, kto zastąpi Kubę tak z dnia na dzień. Bo tutaj nie można czekać miesiąc, dwa - powiedział podczas transmisji na Kanale Sportowym.

Prowadzący Tomasz Smokowski stwierdził, że nowym rzecznikiem prasowym może zostać niedawno zatrudniony w PZPN Tomasz Kozłowski, natomiast na stanowisko team managera kadry zasugerował dobrego znajomego prezesa Kuleszy, Tomasza Hajto. Koźmiński postanowił odnieść się zatem do wtorkowego wpisu eksperta Polsatu Sport. "No tak, nie ma kumpla, który wynosił informacje, Tobie tragedia" - napisał Hajto w reakcji na wiadomość o zwolnieniu Kwiatkowskiego, dołączając śmiejącą się emotikonę.

- Całkowicie niepotrzebnie w przepływie emocji puścił taką wiązankę. Po co? Nie widzę sensu. Ja chciałbym poznać motywy tej decyzji (zwolnienia Kwiatkowskiego - red.) - powiedział Koźmiński. Po chwili uderzył za to zarówno w prezesa Kuleszę, jak i trenera Probierza. - Chciałbym się dowiedzieć wreszcie, kto w tym PZPN rządzi, bo wydaje mi się, że coraz bardziej rządzi selekcjoner, a nie powinien w pewnych fragmentach - podsumował.

Więcej o:
Copyright © Agora SA