Wielki talent chce grać dla Polski. "Czekamy już ponad osiem miesięcy"

Reprezentacja Polski do lat 15 przegrała w majowym spotkaniu towarzyskim z Włochami 1:3. Jedyną bramkę dla zespołu Dariusza Gęsiora zdobył wówczas Oliwier Siniawski, natomiast wynik meczu otworzył w 5. minucie piłkarz, którego matka urodziła się w Polsce. Nie dość, że 15-latek wstępnie wyraził chęć gry dla naszej kadry, to stara się już o polskie obywatelstwo. Mało tego, został również zgłoszony do struktur PZPN.

Nie tak dawno w polskich mediach niezwykle głośno zrobiło się o obrońcy Valencii Yarku Gąsiorowskim, który nie dość, że ma polskie korzenie, to posiada również paszport naszego kraju. PZPN próbował już nawet zaprosić go na zgrupowanie młodzieżówki, ale prośby konsekwentnie blokował jego klub. Na ten moment 18-latek występuje w hiszpańskich zespołach, ale niewykluczone, że pewnego dnia założy koszulę reprezentacji Polski. - To kariera syna, to są i będą jego wybory - powiedział jego ojciec Robert. Jak się okazuje, to nie jedyny talent, który może w przyszłości reprezentować nasz kraj.

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Reprezentacja Polski może powalczyć o wielki talent. Piłkarz nie wyklucza zmian barw narodowych

Portal Dom Futbolu przedstawił we wtorek na Twitterze sylwetkę 15-letniego Thomasa Campaniellego. Piłkarz Empoli mógł zapaść w pamięć naszych kibiców w maju, kiedy reprezentacja Polski do lat 15 przegrała w spotkaniu towarzyskim z Włochami, a napastnik zdobył jedną z bramek. Niewykluczone jednak, że pewnego dnia zdecyduje się zmienić barwy narodowe, ponieważ jego matka... urodziła się w Polsce.

Sam Thomas zaznacza, że chce grać dla kraju, który bardziej mu zaufa. Na ten moment jest w trakcie starania się o polskie obywatelstwo, choć nie jest to wcale takie łatwe. "Został zgłoszony do PZPN, ale jak na razie nie dostałam żadnej odpowiedzi. Jesteśmy w trakcie potwierdzania polskiego obywatelstwa. Czekamy już ponad 8 miesięcy" - powiedziała jego matka, cytowana przez serwis.

Campaniello rozpoczął grać w piłkę nożną, kiedy miał pięć lat. Trzy lata później przeniósł się do Empoli, którego barw broni do dziś. Potwierdzeniem jego wielkiego talentu może być fakt, że regularnie występuje w zespole U-16, a zadebiutował nawet w drużynie U-17. We wrześniu ubiegłego roku otrzymał też powołanie do włoskiej młodzieżówki, dla której do tej pory rozegrał osiem spotkań (w tym właśnie jedno z ekipą Dariusza Gęsiora), w których strzelił trzy gole.

Poza Gąsiorowskim i Campaniello polska federacja powinna prężniej działać w sprawie Juliana Zakrzewskiego-Halla, który występuje w New York Red Bulls. Jego matką jest Polka, a Hall posiada również polskie obywatelstwo.

Więcej o:
Copyright © Agora SA