Zaskakujące rozstanie w PZPN. Pracował ponad dekadę!

Fatalny okres przeżywa ostatnio Polski Związek Piłki Nożnej. Nie dość, że totalnie zawodzą nasi piłkarze, którzy w fatalnym stylu zaprezentowali się podczas el. Euro 2024, to polską federację cały czas dotykają kolejne skandale. Gdyby tego było mało, to we wtorek 5 grudnia dziennikarz Tomasz Włodarczyk przekazał, że PZPN rozstał się z jednym z kluczowych pracowników. "Najwyraźniej amatorka i zgnilizna w PZPN postępują" - napisał na Twitterze.

Ostatnie miesiące to jeden wielki kryzys wizerunkowy PZPN. Zaczęło się już podczas MŚ w Katarze, podczas których powstała afera dotycząca premii za awans do 1/8 finału. Nie pomogła również decyzja o zatrudnieniu na stanowisku selekcjonera kadry Fernando Santosa, który wytrzymał na nim niespełna osiem miesięcy. Najgłośniej zrobiło się jednak o naszym związku w czerwcu, kiedy reprezentacja Polski poleciała na mecz el. Euro 2024 do Kiszyniowa. Nie dość, że doznała tam największej kompromitacji w historii polskiej piłki, to na miejsce przyleciał z nią również skazany za korupcję Mirosław Stasiak, który w Mołdawii śpiewał słynne już "ZA ZU ZI" z filmu "Kariera Nikodema Dyzmy".

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Kiedy wydawało się, że przez moment o polskiej federacji zaczyna się robić cicho, to postanowiła ona pozwać dziennikarza Piotra Żelaznego za wpis sprzed kilku miesięcy. "Taki proces może być mega śmieszny" - skomentował pracownik Viaplay. Teraz PZPN postanowił wykonać kolejny szokujący ruch

Sensacyjny ruch PZPN. Jakub Kwiatkowski został odsunięty od pracy

Nie tak dawno dziennikarz Tomasz Włodarczyk zamieścił na Twitterze wpis, w którym poinformował, że dotychczasowy team manager kadry Jakub Kwiatkowski po 10 latach pracy został odsunięty od stanowiska. Dodał, że najprawdopodobniej będzie to jego koniec w polskiej federacji.

"Dekada pracy przy kadrze. Profesjonalizm i zaangażowanie. Szokująca decyzja. Najwyraźniej amatorka i zgnilizna w PZPN postępują" - napisał. Kolejne wieści w sprawie przekazał portal Weszło.com, który napisał, że "wszystko wydarzyło się niespodziewanie. Kwiatkowski usłyszał od Michała Probierza, że nie będzie dalej team managerem reprezentacji, a później w obecności Cezarego Kuleszy i Łukasza Wachowskiego, że ich współpraca dobiegła końca". 

I choć nie wiadomo, jaki był konkretny powód odsunięcia Kwiatkowskiego od stanowiska, to trzeba przyznać, że ostatni okres również nie był dla niego łatwy. Najpierw jego żona Agata Załęcka poruszyła w jednym z wywiadów temat seksu w ich związku, a następnie doszła wpadka 46-latka z wpisem na Twitterze. Słynne stało się wówczas jego "myślisz, że nie próbujemy?", odnoszące się do kontaktu z ówczesnym selekcjonerem Fernando Santosem, z którym władze PZPN nie mogły się skontaktować.

Kwiatkowski pełnił tę funkcję po raz pierwszy w 2009 roku, jednak była to tylko tymczasowa praca. 1 grudnia 2012 roku objął stanowisko oficjalnie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA