To nie żart! Sensacyjny kandydat do gry w reprezentacji Polski

W młodzieżowych reprezentacjach Hiszpanii rozegrał ponad 30 spotkań, ale 18-latek wciąż nie zadebiutował w seniorskiej kadrze. I tu pojawia się szansa dla Polskiego Związku Piłki Nożnej, by próbować przekonać Yarka Gąsiorowskiego do debiutu w polskiej kadrze. Obrońca Valencii coraz więcej szans otrzymuje w lidze hiszpańskiej.

Od wielu miesięcy reprezentacja Polski ma kłopoty z formacją defensywną. Michał Probierz skreślił Kamila Glika, a i nie ma pełnego zaufania do Jana Bednarka, którego już raz pominął przy powołaniach. Trudno też budować obronę na wiecznie kontuzjowanym Pawle Dawidowiczu. Odkrycie Probierza, czyli Patryk Peda, to tylko stoper trzecioligowego SPAL. Na razie nie zanosi się, że to pewnymi punktami kadry będzie ktoś z trójki: Mateusz Wieteska (Cagliari), Paweł Bochniewicz (Heerenveen) czy Tomasz Kędziora (PAOK Saloniki). Pewną pozycję ma tylko Jakub Kiwior z Arsenalu, choć i do jego gry w obronie pojawiają się zastrzeżenia. Słowem, casting na obrońcę reprezentacji Polski wciąż trwa.

Zobacz wideo Listkiewicz dostał kontrę. Jaśniej się nie da. "Tragedia ludzka i groby"

Piłkarz Valencii w kadrze Polski? "Musiałby tylko chcieć"

Ciekawą kandydaturą jest wychowanek Valencii Yarek Gąsiorowski, syn Polaka i Hiszpanki, który posiada dwa obywatelstwa. Rok temu obrońca ten znalazł się w zestawieniu "Guardiana" uwzględniającym najbardziej utalentowanych graczy z rocznika 2005.

W przeszłości Polski Związek Piłki Nożnej dwukrotnie kontaktował z rodziną Gasiorowskiego, zapraszając piłkarza na zgrupowanie kadry U-16. Mimo to Valencia skutecznie blokowała przyjazd stopera do Polski.

- Był kontakt z federacją. To kariera syna, więc to są i będą jego wybory. Ja mam wpływ na niego, gdy przekracza próg domu, ale nie mam prawa decydować za niego. Yarek urodził się w Hiszpanii, tu mieszka, to jego ojczysty język, w nim się porozumiewa. Tu gra w piłkę i to jego naturalne środowisko. Jest też oczywiście Polakiem, bywa z nami w Polsce od czasu do czasu. No, ale jak mówię, z oczywistych względów to Hiszpania jest mu bliższa. Więc naturalnie było i jest mu bliżej do reprezentacji Hiszpanii. Skoro jednak przepisy stanowią, że furtka jest otwarta, to tak jest i tyle. Nie wiemy przecież, co się wydarzy za pięć lat na przykład, w jakiej lidze syn będzie grał. Nie można więc wykluczyć niczego. Ale to zawsze będą jego wybory - mówił Robert Gąsiorowski, ojciec piłkarza, w rozmowie z "WP Sportowefakty".

Entuzjastą sprawdzenia gracza Valencii jest Tomasz Ćwiąkała, komentator ligi hiszpańskiej w Canal +.

"Przy tych wszystkich wątpliwościach a propos naszych stoperów, ten Yarek Gąsiorowski byłby za chwilę do powołania do naszej kadry. Nawet za sam potencjał, żeby mieć go w odwodzie. Musiałby tylko chcieć. Wiadomo, że nic na siłę, ale za jakiś czas warto przynajmniej zadzwonić i zapytać" - napisał na Twitterze.

Mierzący 190 cm 18-latek występuje na pozycji stopera, ale dzięki dobrej lewej nodze, gra też jako lewy obrońca. W tym sezonie ligi hiszpańskiej rozegrał pięć meczów, ale mowa tylko o siedmiu ostatnich kolejkach, więc jest nadzieja, że będzie grał coraz częściej.

Więcej o:
Copyright © Agora SA