Boniek postanowił zażartować z Probierza. "Jest takie stare powiedzenie"

Michał Probierz jak na razie nie przegrał jeszcze żadnego meczu w roli selekcjonera reprezentacji Polski. To nie wystarczyło do tego, aby wywalczyć bezpośredni awans na Euro 2024. Widać jednak, że szkoleniowiec pracuje intensywnie, a też w przeciwieństwie do swoich poprzedników jest bardzo aktywny medialnie. Dostrzegł to Zbigniew Boniek, który pozwolił sobie nawet na żarty z Probierza.

Poprzednicy Michała Probierza nie byli zbyt chętni do kontaktów z mediami. Fernando Santos dla dziennikarzy był bardzo szorstki i zdawkowo odpowiadał na ich pytania. Czesław Michniewicz akurat od mediów nie stronił, ale sięgając dalej, Jerzy Brzęczek i Adam Nawałka także ograniczali kontakty z dziennikarzami. Nowy selekcjoner postawił na dialog i często można go zobaczyć w programach telewizyjnych, na kanałach internetowych czy też przeczytać wywiady

Zobacz wideo Thomas Thurnbichler wybrał skład na zawody w Lillehammer, a Harald Rodlauer wykazał gotowść do inauguracji sezonu skoczkiń

Zbigniew Boniek zażartował z Michała Probierza. "Człowiek się bał otworzyć lodówkę"

Okazji do "szpileczki" w kierunku selekcjonera nie zamierzał zmarnować Zbigniew Boniek, który zwrócił właśnie uwagę na dużą aktywność medialną Michała Probierza. - Ostatnio był we wszystkich możliwych programach. Jest takie stare powiedzenie i ja co otworzyłem komputer czy telefon, to wszędzie wyskakiwał nasz ukochany Michał Probierz. Człowiek się bał otworzyć lodówkę - powiedział wiceprezydent UEFA w rozmowie na kanale YouTube "Prawda Futbolu".

Były prezes PZPN zwrócił także uwagę, że Probierz przyjął zupełnie inną taktykę kontaktu z dziennikarzami niż jego bezpośredni poprzednik, czyli Fernando Santos. - Michała ostatnio tylko na mszy świętej brakuje - zażartował.

Na razie komunikacja ze szkoleniowcem wygląda bardzo dobrze, ale w przeszłości można było się przekonać, że nie jest to coś trwałego. Szczególnie Jerzy Brzęczek przyjął taktykę "oblężonej twierdzy", a ta zazwyczaj pojawia się, gdy nie ma wyników. Dlatego kibice z pewnością żywią nadzieję, że w przypadku obecnego selekcjonera nie dojdzie do takiej sytuacji. 

W tym roku reprezentacja Polski nie rozegra już żadnego meczu. Kolejne spotkanie zaplanowane jest dopiero na 21 marca. Wówczas Biało-Czerwoni rozpoczną rywalizację w barażach o Euro 2024, a ich rywalem będzie Estonia.

Więcej o:
Copyright © Agora SA