Zaskakujący telefon od Probierza. "Zadzwonił do mnie tuż przed tym, jak..."

Podczas ostatniego zgrupowania reprezentacja Polski zremisowała 1:1 z Czechami. Tym samym Biało-Czerwoni stracili szanse na awans do turnieju finałowego ścieżką eliminacyjną. Okazuje się, że zanim Michał Probierz dał w tym spotkaniu szansę piłkarzowi, który w kadrze nie grał od lat, skontaktował się... ze swoim byłym podopiecznym z Cracovii. Czy mogło mieć to wpływ na rozesłane powołania?

Po tym jak Polacy nie wywalczyli awansu w eliminacjach, ich jedyną nadzieją są baraże. O wyjazd na Euro 2024 będzie bardzo trudno. Reprezentacji Polski wciąż nie udało się pozbierać, na wielu pozycjach widać ogromne braki. Michał Probierz w trakcie czterech meczów, w których poprowadził kadrę, skupił się głównie na poszukiwaniach.

Zobacz wideo Polscy skoczkowie trenowali z osłami

Probierz zadzwonił do byłego piłkarza Cracovii. Wypytywał o reprezentanta Polski

Selekcjoner szukał rozwiązań m.in. na środku obrony. W trójce defensorów jego jedynym pewniakiem był Jakub Kiwior, który zagrał w każdym spotkaniu pod jego wodzą. Poza nim? Swoje szanse dostali Patryk Peda, Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Mateusz Wieteska czy Paweł Bochniewicz. Dla Pedy były to pierwsze powołania. Kędziora i Bednarek w kadrze są od dawna, ale gdyby spisywali się bez zarzutów, to szansy nie dostałby gracz z Serie C. Wieteska do tej pory zagrał cztery mecze. Za to Bochniewicz wrócił do niej po trzyletniej przerwie.

Nawoływania o kolejne szanse dla obrońcy SC Herenveen pojawiały się co jakiś czas, ale do tej pory nie miał on szczęścia do kolejnych selekcjonerów. Dopiero Michał Probierz był pierwszym szkoleniowcem, który zdecydował się na wysłanie mu powołania po tym, jak w 2020 roku zrobił to Jerzy Brzęczek. Okazuje się, że zanim to zrobił to skontaktował się z byłym piłkarzem Cracovii Pelle van Amersfoortem.

- Zadzwonił do mnie tuż przed tym, jak Polska ogłosiła powołania. Chciał wiedzieć, jakim Paweł jest człowiekiem, więc powiedziałem o nim dużo dobrego. Jednak on sam na to zapracował, nie zyskał nic dzięki mnie - powiedział van Amersfoort w podcaście Omrop Fryslan. 

Holender obecnie gra z Bochniewiczem w SC Herenveen, więc znają się bardzo dobrze. Jednocześnie dostał pytanie, czy na początku nie pomyślał, że telefon był w jego sprawie, ale wyjaśnił, że to nie było możliwe, bo nie ma polskiego obywatelstwa.

Pelle van Amersfoort grał w Cracovii przez trzy lata. W tym czasie rozegrał w jej barwach 110 spotkań, w których zdobył łącznie 27 bramek. W obecnym sezonie do tej pory zdobył cztery gole. Jednego w Eredivisie, trzy w Pucharze Holandii. SC Herenveen zajmuje siódme miejsce w lidze.

Więcej o:
Copyright © Agora SA