Zapytaliśmy Probierza o jego słowa sprzed pięciu lat. Ale się uśmiał! "To prawda"

- Haha, to akurat prawda. Widocznie tylko krowa nie zmienia zdania - mówił selekcjoner reprezentacji Polski Michał Probierz, gdy zapytaliśmy go o jego słowa z 2018 roku, gdy deklarował on wprost, że nie interesuje go rola selekcjonera. Probierz w rozmowie ze Sport.pl nie ukrywał też, że trudno przyszło mu opuszczenie kadry U-21 na rzecz seniorskiej reprezentacji Polski.

Gdy w 2018 roku z reprezentacją Polski żegnał się Adam Nawałka, jednym z głównych kandydatów do zastąpienia go był Michał Probierz. Trener, który rok wcześniej wywalczył z Jagiellonią Białystok sensacyjne wicemistrzostwo Polski, walcząc o mistrza do ostatnich sekund sezonu 2016/17, prowadził wówczas Cracovię i zaskoczył swoją deklaracją dot. możliwości objęcia reprezentacji. 

Pięć lat temu Probierz nie chciał być selekcjonerem. A teraz? "Czułem się, jakbym zostawiał moje dziecko"

- Po pierwsze, od początku nie interesowałem się tą posadą. Po drugie, nie lubię jeździć na kawę, oglądać zawodników i dokonywać selekcji. Lubię natomiast patrzeć jak się rozwijają na co dzień, jakie błędy robią, i jak to skorygować - mówił Michał Probierz na jednej z konferencji prasowych w lipcu 2018 roku. 

Pięć lat później Probierz tym selekcjonerem reprezentacji Polski został, więc w wywiadzie z 51-letnim trenerem przypomnieliśmy mu te słowa. 

- Haha, to akurat prawda. Widocznie tylko krowa nie zmienia zdania - przyznał selekcjoner Biało-Czerwonych, po czym opisał, jak wyglądały kulisy przejęcia przez niego jeszcze kadry U-21 (pełna wypowiedź na wideo poniżej). - Czułem, jakbym zostawiał swoje dziecko - nie ukrywał Probierz, mówiąc o zamianie młodzieżówki na dorosłą kadrę we wrześniu bieżącego roku.

Zobacz wideo Jeszcze 5 lat temu Michał Probierz nie chciał być selekcjonerem. „Młodzieżówka była, jak moje dziecko"

Probierz przyznał też, że praca selekcjonera okazała się dla niego trudniejsza niż się spodziewał, zanim w ogóle zamienił się z trenera klubowego w selekcjonera młodzieżówki.

- Jest zdecydowanie trudniejsza niż myślałem. Jeszcze w kadrze U-21 miałem więcej czasu, żeby zbudować zespół, bo pracowaliśmy razem 14 miesięcy. Ale przepaść między tą reprezentacją a pierwszą, jest olbrzymia - mówił.

- Właściwie nie ma czasu na treningi. Większość zawodników występująca w pucharach, rozgrywa ligowe mecze w niedzielę, więc w poniedziałek na zgrupowaniu nie trenuje. W październiku mieliśmy jeszcze najgorszy możliwy układ meczów, czyli w czwartek z Wyspami Owczymi, a w niedzielę z Mołdawią. Taki układ zabiera szansę, by potrenować. To jednak żadne usprawiedliwienie. Jako selekcjoner podejmujesz też trudne decyzje przy powołaniach. Każdy ruch jest oceniany przez bardzo dużą grupę ludzi - zakończył Michał Probierz.

Pełen wywiad z Michałem Probierzem dostępny jest pod tym poniższym linkiem.

Więcej o:
Copyright © Agora SA