Były reprezentant wylał swoje żale. Dostało się Lewandowskiemu

Chociaż reprezentacja Polski zakończyła eliminacje do Euro 2024 na zawstydzającym, trzecim miejscu, to wciąż ma szansę na udział w niemieckim turnieju. - Muszę z żalem stwierdzić, że nie zasługujemy na grę na Euro - stwierdził na łamach portalu Sport.tvp.pl Tomasz Frankowski, były napastnik reprezentacji Polski.
Tomasz Frankowski o Robercie Lewandowskim
Fot. Agnieszka Sadowska/ Agencja Wyborcza.pl/ Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl

- Pokazaliśmy, że ten zespół potrafi grać w piłkę. (...) Cały czas graliśmy ofensywnie. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę, gdzieś brakowało wykończenia w jednej, czy drugiej sytuacji. Za mało oddajemy strzałów, to jest nasz problem, że za często próbujemy wjechać z piłką do bramki. Możemy tylko żałować, że tego spotkania nie wygraliśmy, bo uważam, że zagraliśmy dobrze - mówił w pomeczowym wywiadzie Michał Probierz. Ale kibice mają inne zdanie, bo trudno szukać wielu pozytywów po remisie z Czechami.

Zobacz wideo Reprezentacja Polski brutalnie podsumowana. "Nie wyobrażam sobie"

Wystarczy spojrzeć w tabelę i jest to widok przerażający. Polska przegoniła tylko Mołdawię i Wyspy Owcze. 

Tabela "polskiej" grupy E eliminacji Euro 2024:

  1. Albania - 14 pkt, 7 meczów, bilans bramek 12-4 - awans
  2. Czechy - 12 pkt, 7 meczów, 9-6
  3. Polska - 11 pkt, 8 meczów, 10-10
  4. Mołdawia - 10 pkt, 7 meczów, 7-7
  5. Wyspy Owcze - 1 pkt, 7 meczów, 2-13

Ale choć Polska zajęła trzecie miejsce, to wciąż może zagrać na Euro. Jeśli Mołdawia zremisuje lub wygra z Czechami, to zepchnie Polskę na czwarte miejsce w grupie, ale nawet w tym wypadku Biało-Czerwoni mogą zagrać w barażach ze względu na miejsce w dywizji A Ligi Narodów. Zagrają w nich najlepsze zespoły z LN, które nie uzyskały awansu bezpośredniego i Polacy prawdopodobnie znajdą się w tym gronie. Z baraży awans uzyskają trzy zespoły. 

Wiele osób twierdzi, że nie zasłużyliśmy na awans. Takie zdanie ma np. Tomasz Frankowski, były napastnik reprezentacji Polski.

- Ten remis to porażka. Tak, jak całe eliminacje przejdą do historii jako nieudane, tak samo wynik spotkania z Czechami. Choć przyznam, że będąc na meczu, widziałem, że zawodnicy zostawili na boisku kawał zdrowia. Niestety dominował chaos i niedokładność. Czesi okazali się zespołem trudnym i po raz kolejny w tych eliminacjach odebrali nam punkty - powiedział Frankowski na łamach Sport.tvp.pl.

- Może jakimś psim swędem doczołgamy się do tych mistrzostw. Szkoda, że tak to wygląda. Wydawało się, że będziemy mieli drużynę na lata, a tu naprawdę coś się rozsypało w tych eliminacjach. (...) Muszę z żalem stwierdzić, że nie zasługujemy na grę na Euro. Musieliśmy wygrać, a my nie narzuciliśmy swojego stylu gry. Robert Lewandowski też nie wypadł dobrze. Piłkarz o takiej randze musi w trudnych chwilach nieść drużynę. Miał dużo strat, często bywał poza polem karnym. Źle to wyglądało. (...) Musimy przyznać wprost: jesteśmy przegranymi tych eliminacji - podsumował były napastnik Wisły Kraków.

Więcej o: