Reprezentacja Polski całkiem nieźle rozpoczęła piątkowe starcie. Było widać chęć do gry, zaangażowanie, pomysł, ale... wyłącznie w pierwszej połowie. Mimo że prowadziliśmy, to rywale w dziecinny sposób doprowadzili do wyrównania. Do siatki Czechów trafił za to piłkarz, którego w ogóle miało nie być w podstawowym składzie. Kto strzelił gola w meczu Polska - Czechy? Kim jest Jakub Piotrowski?
Środkowy pomocnik wyszedł na boisko w podstawowym składzie, ponieważ ze względu na problemy zdrowotne w hotelu pozostał Piotr Zieliński. Mimo że fragmentami był niewidoczny, to w 38. minucie znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie. Po doskonałym rajdzie Nicoli Zalewskiego fatalny błąd popełniła defensywa rywala, przez co piłka spadła pod nogi Piotrowskiego, a ten - mimo że szczęśliwie - umieścił ją w siatce.
- Musiałem go (Piotra Zielińskiego - red.) zastąpić, ale każdy zawodnik czeka na tę szansę. Miałem grać wspólnie z Karolem Świderskim jako taka "dziesiątka" pod Robertem - powiedział tuż po zakończeniu spotkania w rozmowie z Polsatem Sport.
I choć było to dla niego dopiero pierwsze starcie w wyjściowym składzie, to rozegrał pełne 90 minut. W końcówce miał nawet szansę, aby strzelić zwycięskiego gola po zgraniu Sebastiana Szymańskiego, ale jego uderzenie poszybowało wysoko ponad bramką.
Jakub Piotrowski pochodzi z Torunia. Urodził się 4 października 1997 roku. Jest wychowankiem Unislavii Unisław, natomiast potem występował jeszcze w Chemiku Bydgoszcz, Wdzie Świecie, miał też epizod w rezerwach Pogoni Szczecin, skąd trafił na wypożyczenie do Stomilu Olsztyn. Wyjechał z Polski w 2018 roku, przechodząc z Pogoni Szczecin do belgijskiego Genk. Pierwszy rok w Belgii był dla niego najbardziej owocny. Wówczas sięgnął po tytuł mistrza kraju oraz Superpuchar. Następnie udał się na wypożyczenie do SK Beveren. Nie był to jednak udany ruchy. W 2020 roku został sprzedany do Niemiec za ok. 500 tys. euro.
Obecnie reprezentuje barwy Łudogorca Razgrad, do którego trafił w lipcu 2022 roku z Fortuny Duesseldorf, podpisując trzyletni kontrakt. Przez nieco ponad rok rozegrał dla niego 73 mecze, w których strzelił 12 goli i zanotował 12 asyst (w tym sezonie dziewięć goli, dwie asysty). W Bułgarii spisuje się wręcz znakomicie. W poprzednim sezonie zdobył potrójną koronę: mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Bułgarii.
O wyśmienitej formie Piotrowskiego w Łudogorcu informowaliśmy wielokrotnie na Sport.pl. Pisaliśmy o jego trafieniach i zachwytach. W bieżącym sezonie 26-latek wraz z kolegami ma szansę błysnąć też na arenie międzynarodowej. Łudogorec po czterech kolejkach fazy grupowej Ligi Konferencji Europy zajmuje 3. miejsce w grupie z bilansem 6 pkt. Jeden punkt więcej ma drugi Nordsjaelland. Do fazy pucharowej awansują dwie najlepsze drużyny z każdej grupy.
Piotrowski, meczem z Czechami, zadebiutował w pierwszej reprezentacji Polski. Wcześniej występował w drużynach młodzieżowych. Najwięcej spotkań rozegrał w U21, bo jedenaście. Nie strzelił jednak ani jednego gola. Aktualnie jego wartość wynosi według Transfermarktu - 2 mln euro.