Czesi zaskoczeni tym, co stało się na Narodowym. "To duży problem"

Dominik Senkowski
Mecz Polska - Czechy na Stadionie Narodowym w Warszawie, 17 listopada 2023 r.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Nasi czescy rozmówcy są zaskoczeni słabą postawą Roberta Lewandowskiego w piątkowym meczu Polska - Czechy (1:1). Przyznają też, że nie spodziewali się, że obie drużyny będą miał taki kłopot z awansem na Euro 2024. - Czesi prawdopodobnie zakwalifikują się do turnieju, więc nie będzie to aż tak bolesne, ale w przypadku Polski jest to duży problem - słyszymy.

Reprezentacja Polski tylko zremisowała z Czechami 1:1 w piątkowym meczu eliminacji do Euro 2024. Polacy potrzebowali zwycięstwa, by zapewnić sobie bezpośredni awans na mistrzostwa Europy (także przy innych korzystnych wynikach w naszej grupie). Polskiej drużynie pozostają jedynie baraże w marcu jako szansa wyjazdu na Euro, bo rozegrała już wszystkie mecze grupowe.

Zobacz wideo Lewandowski: Potrzebna jest cierpliwość. Widać światełko w tunelu

W piątek biało-czerwoni prowadzili 1:0 po bramce Jakub Piotrowskiego w 38. minucie. Wyrównał Tomas Soucek 11 minut później. Czesi po tym remisie pozostali w grze o bezpośredni awans na turniej. Jak patrzą na piątkowy pojedynek na Stadionie Narodowym w Warszawie? 

Czesi o meczu z Polską 

- Pierwsza połowa nie była dobra w naszym wykonaniu, byliśmy pasywni. Często rezygnowaliśmy z kombinacyjnej gry i wrzucaliśmy "długą piłkę" do dwóch napastników. Ci zaś przegrywali pojedynki z wysokimi obrońcami. W drugiej połowie byliśmy bardziej skoncentrowani, mieliśmy swoje szanse. Soucek wyrównał. Ostatecznie mogliśmy wygrać, ale nie wykorzystaliśmy kilku wielkich okazji - mówi nam Jakub Dvorak z portalu Livesport.cz.

W końcówce meczu obie drużyny próbowały zdobyć zwycięską bramkę, ale to goście byli bliżsi zapewnienia sobie trzech punktów. - Nasi napastnicy wydawali się nieco oderwani od reszty zespołu, co negatywnie wpływało na całą grę w pierwszej połowie. Jednak po zmianach w przerwie, gdy do gry włączono dwóch świeżych napastników, kontrola nad piłką u nas znacznie się poprawiła - przyznaje Jakub Dobias, czeski analityk piłkarski z portalu 11hacks.net.

A jak nasi rozmówcy oceniają występ Polaków? - Myślę, że trener Probierz nie miał złego planu na ten mecz. W pierwszej połowie to zadziałało. Polska nakładała na nas presję i doczekała się swoich szans. Podobnie było w drugiej połowie. Może to zmiany trochę zaszkodziły waszej drużynie? - zastanawia się Dvorak.

Lewandowski rozczarował Czechów 

Dobias wyróżnia w polskiej ekipie Jakub Kiwiora i Przemysława Frankowskiego. Krytycznie podchodzi zaś do występu Roberta Lewandowskiego.

- Spodziewałem się, że będzie miał więcej okazji. Widać było, że brakuje mu zaufania do umiejętności kolegów z drużyny w zakresie tworzenia sytuacji, przez co często się cofał, co wpływało na naszą strategię defensywną. Czeskim obrońcom łatwiej było go powstrzymać, ponieważ często znajdował się z przodu, można było go uważnie monitorować i szybko zareagować - analizuje. Dvorak dodaje: "Występ Lewandowskiego był rozczarowujący, jakby nie było go w grze".

Czesi w swojej drużynie najmocniej chwalą strzelca wyrównującego gola. - Nasi piłkarze nie spisali się rewelacyjnie – Doudera, Zima, Cvancara i Kral mieli swoje szanse, ale zawiedli. Chyba najlepszy był u nas Soucek, który strzelił gola i dokończył mecz mimo kontuzji głowy - przyznaje Dvorak. Podobnie uważa Dobias: "Nie tylko zdobył bramkę, ale jego przywództwo i motywacja, zwłaszcza podczas gry po kontuzji głowy, były inspirujące".

Sytuacja w grupie eliminacyjnej wygląda tak, że Albania ma już pewny awans na Euro 2024. Czechy są na drugim miejscu, Polska trzecia, a Mołdawia czwarta. W ostatniej kolejce we wtorek odbędzie się mecz Czechy - Mołdawia. Gospodarzom wystarczy remis, by zapewnić sobie przepustkę na turniej w Niemczech. 

Szczerze mówiąc, spodziewałem się, że Czechy i Polska będą walczyć o pierwsze miejsce. W ogóle nie zakładałem, że eliminacje potoczą się w taki sposób. Obie drużyny przeżywały kryzys w trakcie kwalifikacji i będą musiały sobie z nim poradzić. Czesi prawdopodobnie zakwalifikują się do turnieju, więc nie będzie to aż tak bolesne, ale w przypadku Polski jest to duży problem. Myślę, że czeka was duża rotacja w składzie i konieczność znalezienia nowych twarzy do zespołu - mówi Jakub Dvorak.

Podobnie uważa Jakub Dobias: "Nasz zespół znajduje się obecnie w fazie przejściowej, związanej ze zmianą pokoleniową, więc dominacja w grupie nie była głównym oczekiwaniem. Jednak konieczność czekania do finałowej rundy spotkań, aby zapewnić sobie awans, jest i tak nieco rozczarowująca. Dobry występ Albanii zaskakuje, podobnie jak wyniki Mołdawii."

Tabela grupy:

Drużyna/mecze/punkty

  1. Albania 7 14
  2. Czechy 7 12
  3. Polska 8 11
  4. Mołdawia 7 10
  5. Wyspy Owcze 7 1

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...