Hajto zaskoczył. Powiedział, jak rozwiązałby aferę alkoholową w reprezentacji

Tomasz Hajto w niedzielnym programie "Cafe Futbol" na antenie Polsatu Sport zabrał głos na temat sprawy, która w ostatnich dniach wstrząsnęła środowiskiem piłkarskim w Polsce. Chodzi o aferę alkoholową w kadrze U-17, która bierze udział w mistrzostwach świata w Indonezji. Ekspert powiedział, co zrobiłby z piłkarzami przyłapanymi na nieodpowiedzialnym zachowaniu. Niejednego jego słowa mogą zaskoczyć, a nawet szokować.
Tomasz Hajto
screen - https://twitter.com/polsatsport/status/1723649182307672469

W ubiegłym tygodniu Polską wstrząsnęła afera wewnątrz reprezentacji Polski U-17, która udała się do Indonezji, by wziąć udział w mistrzostwach świata. Czterech piłkarzy, Oskar Tomczyk, Filip Rózga, Jan Łabędzki oraz Filip Wolski, zachowało się wyjątkowo nieodpowiedzialnie. Uciekli z hotelu. Odnaleziono ich pijanych w jednym z miejscowych barów. 

Zobacz wideo "Spowiedź" byłego trenera Legii. "Wynikowo nie powalało na kolana"

Tomasz Hajto powiedział, jak rozwiązałby aferę alkoholową w reprezentacji

Natychmiast zapadła decyzja o wyrzuceniu czwórki zawodników ze zgrupowania reprezentacji. "W związku z niesportowym zachowaniem oraz złamaniem regulaminu, sztab szkoleniowy kadry U-17 podjął decyzję o usunięciu ze zgrupowania czterech zawodników. Zgrupowanie kadry w trybie natychmiastowym opuszczą: Oskar Tomczyk, Filip Rózga, Jan Łabędzki oraz Filip Wolski" - przekazał PZPN. 

W niedzielnym programie "Cafe Futbol" na antenie Polsatu Sport do skandalu odniósł się Tomasz Hajto. Ekspert zasugerował inne rozwiązanie, niż to, na które zdecydował się sztab reprezentacji. Niektórzy mogą uznać jego propozycję za zaskakującą.

- Gdybym był trenerem, to sprawdziłbym możliwości prawne, czyli czy mogę kogoś dowołać. Później przeprowadziłbym z nimi bardzo mocną rozmowę. Nie wiem, czy nie skłoniłbym się do takiego rozwiązania, że bez asystentów zrugałbym ich w pokoju i powiedział tak: "Ja wam dam szansę życiową, macie świecić przykładem w tej drużynie". Nie wiem, czy to nie byłoby lepsze wyjście z sytuacji, żeby pokazać tym dzieciakom, że jest ktoś, kto rozumie takie sytuacje, bo sam był młody. Przy tym zjednałbym drużynę, mówiąc, że to nie może wyjść na zewnątrz - powiedział. 

Niestety, wykluczenie czwórki zawodników zrodziło wielki problem dla drużyny, która w sobotę rozpoczęła udział w mundialu. FIFA nie zgodziła się na dowołanie innych piłkarzy. Polacy przystąpili zatem do meczu z Japonią w wyjątkowo wąskim składzie. Selekcjoner Marcin Włodarski ma do dyspozycji tylko 17 piłkarzy, w tym trzech bramkarzy. 

Polacy od porażki rozpoczęli udział w MŚ. Z Japonią przegrali 0:1. Kolejny mecz nasza drużyna rozegra we wtorek o godzinie 10:00 czasu polskiego. Zmierzy się wówczas z Senegalem. 

Więcej o: