Michał Probierz ma coraz mniej czasu na wybór kadry na listopadowe mecze reprezentacji Polski z Czechami i Łotwą. Jak ustalił Jakub Seweryn ze Sport.pl, selekcjoner planuje ogłosić listę powołanych późnym wieczorem w czwartek 9 listopada. Jedną z newralgicznych pozycji w składzie jest teraz środek obrony. W niedzielę kontuzji doznał jeden z kandydatów do zajęcia jej - Paweł Dawidowicz. Jest jednak inny zawodnik z pewnym doświadczeniem w kadrze, którego Probierz zna doskonale.
To Michał Helik, który bardzo solidnie prezentuje się w barwach Huddersfield. W zeszłym sezonie został wybrany najlepszym piłkarzem drużyny. W bieżących rozgrywkach robi wszystko, by powtórzyć ten wyczyn. Na poziomie Championship rozegrał komplet 15 meczów i to za każdym razem po pełne 90 minut. Cztery razy wychodził jako kapitan. I choć jest środkowym obrońcą, już strzelił cztery gole. Skąd taki ciąg na bramkę? - Trenerzy dostrzegli w nim świetne warunki fizyczne i posyłają go w pole karne. Czy to przy rzutach rożnych, czy przy wrzutach z autu, jak to było w Cracovii u Michała Probierza - wyjśnił Marcin Molek, pierwszy trener Helika w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
28-latek do tej pory rozegrał w narodowych barwach siedem spotkań. Wszystkie za kadencji Paulo Sousy. Wówczas wszedł w buty Kamila Glika i raczej do siebie nie przekonał. Molek uważa jednak, że zasługuje na drugą szansę. - Może miał trochę pecha, bo najpierw zagrał z Węgrami (3:3), a potem od razu z Anglikami. Trafił na Raheema Sterlinga, sprokurował rzut karny (Polska przegrała z Anglią 1:2, a Helik zszedł w 54. minucie - przyp. red.). Już nigdy nie dostał większej szansy. Teraz jest w dobrej dyspozycji, strzela gole, regularnie gra. A Probierz zna go doskonale - przypomniał.
W latach 2017-2020 Helik był zawodnikiem prowadzonej przez Probierza Cracovii. Szkoleniowiec mocno na niego stawiał. Molek twierdzi nawet, że piłkarz był jego "ulubieńcem". - Ma 28 lat. To najlepszy wiek dla piłkarza. Nasz blok defensywny nie jest monolitem. Szukają optymalnego ustawienia. W kadrze jest dużo młodzieży, piłkarzy młodszych niż Michał. A on ma doświadczenie, gra cały czas na równym poziomie, strzela bramki, zbiera wyróżnienia, a to nie jest łatwa sprawa - argumentował.
Reprezentacja Polski zagra z Czechami w piątek 17 listopada o godz. 20:45 na Stadionie Narodowym w Warszawie. Będzie to jej ostatni występ w el. do Euro 2024. Z Łotwą zagramy towarzysko 21 listopada o tej samej porze.