22-latek jest wychowankiem Granicy Bogatynia. Później swoich sił próbował w drużynie młodzieżowej Miedzi Legnica, a w seniorach w Victorii Sulejówek i Sokole Ostróda. Później w dążeniu do spełnienia marzeń o profesjonalnym graniu w piłkę podjął odważną decyzję. Mianowicie w zeszłym roku zdecydował się na transfer zagraniczny. Słupski zasilił szyki islandzkiego Throtturu Reykjavik, który obecnie występuje na poziomie drugiej klasy rozgrywkowej.
O powodach wyjazdu do ligi islandzkiej mówił w niedawno udzielonym wywiadzie dla portalu sport.fakt.pl. - Stwierdziliśmy z moim menedżerem Rafałem Pisarzakiem, że chciałbym spróbować swoich sił za granicą. Rozmawialiśmy nad paroma kierunkami, ale doszliśmy do wniosku, że w sumie najbardziej mocny temat był właśnie z Islandii, z Throttur Reykjavik, ponieważ drugim trenerem był tam Polak, Marek Gołembowski. On zajmował się też scoutingiem zawodników. Oni byli bardzo zdecydowani, zdeterminowani do pozyskania mnie - mówił we wspomnianej rozmowie.
Drugi poziom rozgrywkowy w Islandii znacznie różni się od tego w Polsce, biorąc pod uwagę kwestie finansowe. - Klub jest w stanie ci zagospodarować mieszkanie, samochód. Wiadomo, że finanse nie są duże, ale jednak są - powiedział, a następnie zdradził, że poza boiskiem dorabia do domowego budżetu. - Ja akurat pracuję w takiej pracy dorywczej godzinę, półtorej dziennie rozwożę catering. Wziąłem ją dla siebie, żeby sobie odkładać jakiekolwiek pieniądze. Bo tak patrząc czysto finansowo, z piłki i tak mam większy kontrakt w Islandii niż to, co miałem w Polsce - przyznał.
Były zawodnik Sokoła Ostróda ma wielkie plany wobec reprezentacji Polski. - W futbolu wiadomo, każdy, słabszy czy lepszy piłkarz ma swoje marzenia. Chciałbym zagrać z orzełkiem na piersi, grać w Premier League, jak każdy. Więc robię wszystko, co w mojej mocy, ale nie wiadomo, co się wydarzy jutro. Trzeba wierzyć, ciężko pracować i po prostu czekać - podkreślił.
W minionym sezonie był wypożyczony do IR Reykjavika, po czym wrócił do Throtturu. Jak podaje portal sport.fakt.pl umowa Polaka z klubem z Reykjavika jest ważna jeszcze rok.