Tak, to o meczu z Mołdawią. Boniek naprawdę to powiedział. "Jeden z najlepszych"

- To był jeden z najlepszych meczów reprezentacji w ostatnich dwóch latach - taką opinię wygłosił Zbigniew Boniek na temat spotkania... Polska - Mołdawia. A mowa przecież o remisie 1:1 na Stadionie Narodowym ze 159. drużyną świata, który niemal pozbawił nas szans na bezpośredni awans na Euro 2024. Były prezes PZPN stwierdził, że w końcu zobaczył w nim prawdziwą drużynę.
Boniek / Polska - Mołdawia
https://www.youtube.com/watch?v=-GOZps5eTL8 / AG

O meczu Polska - Mołdawia powiedziano już wiele. Sprawił on, że reprezentacja Polski ma już tylko matematyczne szanse na wyjście z grupy w el. do Euro 2024. Musi pokonać w listopadzie Czechy i liczyć na korzystne wyniki dwóch innych spotkań. Abstrahując od tego, remis 1:1 na Stadionie Narodowym w Warszawie z jedną z najgorszych drużyn w Europie chluby nie przynosi. Tym bardziej dziwą słowa Zbigniewa Bońka, który jako jeden z nielicznych postanowił drużynę Michała Probierza... pochwalić.

Zobacz wideo Euro 2024 bez Polski? PZPN reaguje. "To jest najgorsze"

Zbigniew Boniek szokuje. To naprawdę o meczu z Mołdawią. "Jeden z najlepszych"

Były prezes PZPN wystąpił na kanale Meczyki w serwisie YouTube, gdzie podsumował ostatnie wydarzenia wokół reprezentacji Polski. Wyszedł od tego, że zadowolony jest z zatrudnienia Michała Probierza na selekcjonera. - Twierdzę, że to jest dobry, inteligentny wybór - przynał, po czym zaczął głosić dość szokujące tezy. - Michał już na początku tej pracy pokazał, że wie, o co chodzi. I ten moment zmiany takiej całkowitej tej reprezentacji nastąpił po strzeleniu bramki z Mołdawią na 1:1. Wtedy było widać, że to jest drużyna - dodał.

Aż trudno w to uwierzyć, ale pod adresem reprezentacji padły wręcz słowa pochwały. - Ten mecz w pewnym sensie nie wyszedł, bo zabrakło zwycięstwa, ale to był jeden z najlepszych występów reprezentacji w ostatnich dwóch latach. To był jeden mecz, w którym drużyna najbardziej chciała i szukała zwycięstwa. Wiadomo, była to drużyna młoda. Tam, gdzie jest młodość, to często myślenie idzie z tyłu. Najpierw jest bieganie, gorąca atmosfera, szukanie rozwiązań w szybki sposób, a zabrakło spokoju, ciszy, mądrości, policzenia do trzech w pewnych akcjach - ocenił Boniek.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

2:1 by wystarczyło. Odważna teza Bońka. "Narracja byłaby taka..."

Nastroje wokół kadry są teraz fatalne. Nie chodzi tylko o ostatnie wyniki i fatalną sytuację w grupie, ale też wcześniejsze skandale. Zdaniem Bońka wystarczyłaby jedna bramka, a wszystko byłoby w porządku. - Gdyby Polska wygrała 2:1, to dziś narracja byłaby taka: trener buduje zespół, jest dobrze, gramy mecz o wszystko z Czechami, a bilety byłyby już wykupione - podsumował.

Ostatni mecz eliminacyjny gramy 17 listopada z Czechami również na Stadionie Narodowym. Początek o godz. 20:45. Nawet zwycięstwo może nie dać nam awansu.

Więcej o: