Boniek nie wytrzymał podczas wywiadu. "Przerwę i zadam pytanie"

Zbigniew Boniek udzielił wywiadu Polskiej Agencji Prasowej, w którym podsumował debiut Michała Probierza na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Wypowiedział się także na temat Roberta Lewandowskiego, który z powodu kontuzji nie zagrał w meczach eliminacji Euro 2024 z Wyspami Owczymi i Mołdawią. Po jednym z pytań o napastnika, aż musiał przerwać dziennikarzowi.

Reprezentacja Polski kolejny raz mocno rozczarowała w meczach eliminacji do mistrzostw Europy w Niemczech. Wprawdzie udało się wygrać z Wyspami Owczymi 2:0, ale w niedzielę na Stadionie Narodowym nasi piłkarze tylko zremisowali 1:1 z Mołdawią i mocno skomplikowali sobie sprawę awansu na przyszłoroczny turniej. Powodów do zadowolenia nie ma też Michał Probierz, który w tych meczach debiutował w roli selekcjonera.

Zobacz wideo Bolesne słowa o piłkarzu reprezentacji. "On nie zostanie liderem"

Zbigniew Boniek mocno o roli Roberta Lewandowskiego w reprezentacji Polski

Choć Polacy momentami zagrali bardzo słabo, nie brakuje opinii, że trudno winić o to Probierza. W końcu przejął drużynę w rozsypce po Fernando Santosie i mógł odbyć z piłkarzami tylko kilka treningów. W gronie ludzi, którzy bronią selekcjonera jest Zbigniew Boniek. - Ja do misji Probierza jestem nastawiony z trenerem, wszyscy ciągną wózek w tę samą stronę, widać kolektyw, radość. To są ważne elementy w piłce reprezentacyjnej - stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową

Bońka zapytano także o Roberta Lewandowskiego, który w październikowych meczach kadry nie mógł zagrać z powodu kontuzji. Wielu ekspertów uważało, że może to kadrze wyjść na dobre. Zwłaszcza po ostatnich kontrowersyjnych wypowiedziach napastnika na temat kolegów i ich zaangażowania w grę. Lewandowski także był krytykowany za ostatnie słabe występy w biało-czerwonej koszulce i mieliśmy zobaczyć, jak drużyna poradzi sobie bez niego czysto piłkarsko. 

Na sugestię dziennikarza, że nieobecność Lewandowskiego jednak nie wyszła reprezentacji na dobre, Boniek aż przerwał rozmowę. - To ja teraz przerwę i zadam pytanie: czego ostatnio reprezentacja dokonała z Robertem? - spytał. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Potem wytłumaczył, że Lewandowski nie jest odpowiedzią na wszystkie problemy boiskowe reprezentacji. Przypomniał, że i napastnikowi zdarzały się słabe mecze, a drużyna z Mołdawią wcale nie musiała zagrać lepiej z nim w składzie. - Też brał udział w przegranych na wyjeździe meczach z Czechami, Mołdawią i Albanią. Żeby było jasne - powinniśmy się cieszyć, że od tylu lat mamy jednego z najlepszych napastników świata, który pomógł nam wygrać wiele meczów. To wspaniała sprawa. Ale my teraz koniecznie chcemy coś udowodnić. Że gdy nie będzie Roberta, to co? Przestaniemy jeździć na mistrzostwa Europy i świata? To nie jest tak do końca - powiedział były prezes PZPN.

- Robert strzelał gole w eliminacjach, ale na to pracowała też cała drużyna. Również defensywa i bramkarz. Jeżeli będzie trzeba grać bez niego, to musimy sobie jakoś z tym radzić, zamiast narzekać. W niedzielę nie było Roberta, a mieliśmy najwięcej sytuacji i strzałów od 2-3 lat. - Oczywiście, powinniśmy być szczęśliwi, że tyle zrobił dla reprezentacji. I niech dalej to robi. Jak jednak czują się nasi piłkarze, gdy słyszą, że wygrali tylko dzięki Robertowi? Albo, że kadra to Lewandowski i dziesięć koszulek? Ta drużyna ostatnio wygrywała z Robertem i przegrywała z nim - podsumował. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.