Borek przemówił po kompromitacji Polaków. Smutna prawda

Remis 1:1 z Mołdawią na Stadionie Narodowym oznacza, że szanse reprezentacji Polski na bezpośredni awans na Euro 2024 znacząco spadły. Wiele wskazuje na to, że kadra prowadzona przez Michała Probierza będzie musiała walczyć o miejsce w turnieju finałowym poprzez dwustopniowe baraże, które odbędą się w marcu przyszłego roku. O analizę tego spotkania pokusił się Mateusz Borek, który komentował mecz w TVP Sport. - Trzeba się modlić - stwierdził.

Reprezentacja Polski ma iluzoryczne szanse na to, by zapewnić sobie bezpośredni awans na mistrzostwa Europy, które odbędą się w przyszłym roku w Niemczech. To efekt remisu 1:1 z Wyspami Owczymi, gdzie na gola Iona Nicolaescu odpowiedział Karol Świderski. "Piłkarze klaskali, kibice gwizdali, a po meczu z Mołdawią stadion znów wypełniał się wstydem, zażenowaniem i smutkiem. Reprezentacja Polski miała żądzę rewanżu, ale nie wystarczyło umiejętności i charakteru, by pokonać Mołdawię" - pisze Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl w pomeczowym komentarzu.

Zobacz wideo Selekcjoner broni krytykowanego piłkarza. "Czasami potrzebuje wsparcia"

Borek nie ma wątpliwości. "Trzeba modlić się o te baraże"

Mateusz Borek wyraził swoją opinię o meczu Polski z Mołdawią w krótkim nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych TVP Sport. Dziennikarz stwierdził, że kadra przespała część tego spotkania. - Niestety nasze nadzieje zostały tutaj lekko zabite na Narodowym. Ta pierwsza połowa zaskakująco dobra w wykonaniu reprezentacji Mołdawii. Dopiero obiecująca końcówka. Była energia, pasja, żar, ogień od początku drugiej połowy. Bramka Karola Świderskiego i 20 strzałów Polaków. Natomiast potem był okres 15-20 minut przespanych, gdzie po prostu straciliśmy ten czas - powiedział.

Borek odniósł się też do tego, jaki wynik zdobyła Polska w dwóch meczach z Mołdawią i jaki może być jej los w dalszej walce o awans na Euro 2024. - Niestety fakty są takie, że Mołdawia na reprezentacji Polski ugrała w tych eliminacjach cztery punkty. Teoretycznie szanse są, natomiast powiedzmy sobie szczerze: mamy dziesięć punktów na 21 możliwych po siedmiu meczach. Dobrze nie jest i prawdopodobnie trzeba modlić się o te baraże w marcu - podsumował komentator TVP Sport.

Ostatni mecz Polaków w eliminacjach. A potem może być najczarniejszy scenariusz w barażach

W ostatnim meczu eliminacji do Euro 2024 reprezentacja Polski zagra u siebie z Czechami (17.11, godz. 20:45). Zgodnie z wyliczeniami profilu "We Global Football", biało-czerwoni mają 2,9 proc. szans na bezpośredni awans, ale ich los jest w rękach innych, tj. Czechów i Mołdawii. Po meczach z 15 października wygląda na to, że możliwym rywalem Polaków w półfinale marcowych baraży jest Holandia, a w finale - zwycięzca z pary Chorwacja - Estonia. 

Relacje tekstowe na żywo z meczów piłkarskiej reprezentacji Polski w Sport.pl i aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.