Reprezentacja Polski po sporych perturbacjach i problemach z lotem powrotnym z Wysp Owczych w końcu w sobotę dotarła do kraju. Jeszcze tego samego dnia w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli selekcjoner Michał Probierz oraz Wojciech Szczęsny. Nowy szkoleniowiec zdradził m.in., że w spotkaniu z Mołdawią wystąpi krytykowany ostatnio Arkadiusz Milik. - Tak, jeśli będzie zdrowy, wystąpi od początku - zadeklarował. W pewnym momencie pozwolił też sobie na odrobinę autoironii.
Jeden z dziennikarzy poruszył kwestię młodych zawodników. Zapytał, kiedy swoich szans mogą spodziewać się perspektywiczni gracze z zespołów młodzieżowych np. U-18. Wymienił też nazwisko Szymona Łyczki, który popisał się pięknym trafieniem w meczu ze Słowacją (4:0). Takiej odpowiedzi Probierza zapewne nikt się nie spodziewał. - Akurat tak humorystycznie się uśmiecham, bo ostatnio jeden ze Słowaków wysłał mi zdjęcie w polskiej koszulce i napisał: "Trenerku, czekam". To tak nawiązując do tej hejtowej sytuacji wokół mnie - zdradził trener.
Oczywiście przypomniał w ten sposób o rozpowszechnionej, nieco memicznej opinii rozpowszechnianej w internecie, że zamiast na młodych Polaków, woli stawiać na "starych Słowaków". Na taką łatkę zapracował przez lata jako trener klubów z Ekstraklasy i nadal jest mu ona wypominana. Tym razem nie zamierzał jednak z nią walczyć, tylko obrócił w żart.
Chwilę później odpowiedział na pytanie i wyjaśnił, że wprowadzanie młodych graczy do pierwszej reprezentacji wcale nie jest takie proste. - Rzeczywiście jest grupa zawodników, którą obserwuje i jeżdżę na te mecze. Generalnie U-20 i U-18, które dziś wygrało z Kazachstanem, to wszystkie te zespoły znamy. Kwestia jest taka, aby oni grali w seniorskiej piłce. To jest istotne, a nie przypodobanie się jakiejś rzeszy ludzi, że się powoła kogoś z juniorów. To nie o to chodzi. O Patryka Pedę byłem spokojny, bo prowadziłem go w meczach młodzieżowej reprezentacji, a jak się zna kogoś, to jest dużo, dużo łatwiej - stwierdził.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Mecz Polska - Mołdawia odbędzie się w niedzielę na Stadionie Narodowym w Warszawie. Początek o godz. 20:45.