Kibice oddają bilety przed meczem Wyspy Owcze - Polska. "Żałuję"

Dominik Wardzichowski
W Thorshavn od rana leje tak, że sztuczna murawa na stadionie Torsvollur jest bardzo nasiąknięta. Pogoda i brak Roberta Lewandowskiego odstrasza kibiców do tego stopnia, że niektórzy oddawali przed meczem bilety - pisze z Wysp Owczych Dominik Wardzichowski, korespondent Sport.pl.

- Kochamy tę reprezentację, ale to dla nas słabszy moment. W drużynie trwa zmiana pokoleniowa i to widać nie tylko po wynikach, ale też po naszej grze. Stać nas na więcej! Jesteśmy dumnym narodem, ale nie wiem, czy na tę chwilę będziemy w stanie powalczyć z Polską - mówił mi dzień przed meczem jeden z ochroniarzy w hotelu, w którym zatrzymała się reprezentacja Polski.

Zobacz wideo Wyspy Owcze czekają na reprezentację Polski. Tylko spójrzcie!

Mecz Wyspy Owcze - Polska będzie oglądał na stadionie, tak jak wszystkie domowe spotkania zespołu z malowniczego archipelagu na Morzu Norweskim. - Żałuję tylko, że nie będzie Roberta Lewandowskiego, chciałem go zobaczyć na żywo. Zresztą słyszałem, że spora grupa naszych kibiców oddała bilety, gdy dowiedziała się, że piłkarz Barcelony nie przyleci na Wyspy Owcze - dodaje, gdy pytam go o przedmeczowe emocje, bo tych w Thorshavn niestety nie widać.

Na pięciotysięcznym stadionie Torsvollur ma pojawić się około 3,5-4 tysięcy kibiców, a przynajmniej tak szacują gospodarze. To efekt nie tylko wymiany pokoleniowej w kadrze Wysp Owczych i braku Roberta Lewandowskiego, ale też pogody. We wtorek i środę w Thorshavn bardzo mocno wiało, a prędkość wiatru przekraczała 20 m/s. Deszcz mieszał się ze słońcem, a warunki atmosferyczne zmieniały się niemal z minuty na minutę. Niestety, w czwartek gdy zaczęło padać, to deszcz nie odpuszczał nawet na chwilę. Warunki nie odstraszały w zasadzie tylko polskich kibiców. Nieliczne grupki było widać w centrum Thorshavn, deszcz nie robił na nich wrażenia, choć oczywiście szukali schronienia w lokalnych barach.

Niecałe dwie i pół godziny przed meczem w okolicach stadionu nikogo jednak nie było. Ten położony jest kilkanaście minut drogi piechotą z centrum, a biorąc pod uwagę warunki atmosferyczne fani dotrą tu przed samym spotkaniem. Korków nie będzie, bo i zainteresowanie meczem z Polską jest niewielkie.

Pogoda odstrasza kibiców, ale może być też sporym utrudnieniem dla piłkarzy. Sztuczna murawa na stadionie Torsvollur jest tak nasiąknięta, że w obu polach karnych widać stojącą wodę. Jednym z kluczowych elementów może być również dobór butów, a bramkarze muszą uważać na strzały po koźle. Może być wesoło, ale oby ze zwycięskim zakończeniem dla biało-czerwonych.

Początek spotkania Wyspy Owcze - Polska w czwartek o 20.45. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.