"Bardzo zła informacja dla reprezentacji Polski". Niepokojące doniesienia z Wysp Owczych

Październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski jest pierwszym dla Michała Probierza w nowej roli. Nowy selekcjoner zadebiutuje 12 października o godz. 20:45 wyjazdowym starciem z Wyspami Owczymi. Dominik Wardzichowski, dziennikarz Sport.pl przebywa w Thorshavn, gdzie odbędzie się wspomniany mecz. I ma złe wiadomości dla kadry, co przekazał w programie Sport.pl LIVE. - To może być taki mecz-mina dla Probierza i dla naszej kadry - mówi nasz korespondent.

Najpierw Wyspy Owcze, a potem Mołdawia - to pierwsze zadania Michała Probierza, który w połowie września zastąpił Fernando Santosa w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Celem jest poprawa sytuacji w tabeli w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw Europy - obecnie Polska zajmuje przedostatnie miejsce z sześcioma punktami i traci cztery do prowadzącej Albanii. W najgorszym przypadku biało-czerwoni zagrają w barażach.

Zobacz wideo Niepokojące informacje przed meczem reprezentacji Polski

"To bardzo zła informacja dla reprezentacji Polski". Niepokojące warunki pogodowe

W trakcie poniedziałkowego wydania programu Sport.pl LIVE Kacper Sosnowski połączył się z Dominikiem Wardzichowskim, naszym korespondentem, przebywającym w Thorshavn, stolicy Wysp Owczych, gdzie odbędzie się spotkanie z Polską. Okazuje się, że wieści pogodowe mogą nie sprzyjać biało-czerwonym. - Sprawdziłem prognozę pogody na następne dni na Wyspach Owczych. I uwaga: dzień przed meczem, gdy reprezentacja ma mieć oficjalny trening na stadionie, wiatr ma być w porywach do 19 m/s. Dobrze, że nie będzie tutaj Roberta Lewandowskiego, bo jeśli chcielibyśmy grać "lagę na Robercika", to w takich warunkach nie byłoby żadnych szans. To jest bardzo zła informacja dla reprezentacji Polski - powiedział.

A jak wyglądają warunki na Wyspach Owczych w tym momencie? - Nie zaskoczyły mnie Wyspy Owcze pogodą, bo takiej się dokładnie spodziewałem. Na początku było słońce, były chmury, temperatura była całkiem niezła, jak na październik. Przyjechałem tutaj po południu, więc to całkiem niezłe warunki. Teraz zaczęło wiać i padać, i te prognozy z godziny na godzinę mają być coraz słabsze. Rozmawiałem z kilkoma osobami i one mówią, że pogoda jest świetna, i jak na Wyspy Owcze to nie wieje. Ta temperatura odczuwalna jest niższa, a w momencie łączenia zaczęło padać, taka intensywna mżawka - dodaje Wardzichowski.

A czy w Thorshavn jest obecna atmosfera meczowa przed starciem z Polską? - Mogę pokazać Państwu, czy tu jest atmosfera święta. Cytując klasyka: ludzie, tu nikogo nie ma. Ale też pogoda jest fatalna. Jaki powinien być plan na mecz? Musimy grać po ziemi, bo tu nie da się grać długą piłką. To wyzwanie dla reprezentacji i Michała Probierza, bo pewnie jak patrzymy na Wyspy Owcze, to piłkarsko i sportowo nie są w stanie zagrozić reprezentacji Polski, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ich zaangażowanie, determinację, ale też warunki atmosferyczne, to może być taki mecz-mina dla Probierza i dla naszej kadry - podsumował dziennikarz Sport.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.