Gigantyczna burza po powołaniach. Oberwało się Probierzowi. "Kolesiostwo"

Selekcjoner reprezentacji Polski Michał Probierz zgodnie z zapowiedziami ogłosił w czwartek powołania na październikowe zgrupowanie kadry. I choć wielu kibiców spodziewało się niektórych wyborów, to szkoleniowiec i tak zaskoczył. Największe poruszenie w mediach wywołało jednak powołanie piłkarza, który pracował już wcześniej z Probierzem. "Kolesiostwo" - podsumował Tomasz Hatta z iGol.pl.

Reprezentacja Polski już w najbliższym tygodniu rozegra kolejne spotkania w ramach el. Euro 2024. Najpierw zagramy na wyjeździe z Wyspami Owczymi (12.10), a następnie na Stadionie Narodowym z Mołdawią (15.10). Nowy selekcjoner naszej kadry Michał Probierz w czwartek ok. godz. 23:30 ogłosił nazwiska 25 powołanych piłkarzy na październikowe zgrupowanie i wywołał niemałą burzę w mediach.

Zobacz wideo Najman oburzony pytaniem. "To jest niemądre"

Eksperci reagują na powołania Michała Probierza. Ogromna burza o jedno nazwisko

Probierz zdecydował się na sporo zmian. Nie tak dawno informowaliśmy o tym, że powołania nie dostanie Jan Bednarek. I tak też się stało. Z obrońców szansę dostali za to m.in. 21-letni obrońca włoskiego Spal Patryk Peda czy powracający do kadry Tymoteusz Puchacz (1. FC Kaiserslautern). Ponadto nieoczekiwanie w kadrze znaleźli się również Patryk Dziczek (Piast Gliwice) oraz Jakub Piotrowski (Łudogorec Razgrad).

I choć eksperci poparli większość wyborów nowego szkoleniowca, to największe kontrowersje wywołało powołanie bramkarza Spezii Bartłomieja Drągowskiego. Zgodnie uważają, że dużo bardziej zasłużyli na to zarówno Kamil Grabara (FC Kopenhaga), jak i Marcin Bułka (OGC Nice).

"Czy brakuje mi Bułki i Grabary? Bardzo. Tylko przestańmy wokół pozycji 2-3 bramkarza przy każdych powołaniach robić głównego punktu do dyskusji. Nie to jest problem kadry" - przekazał dziennikarz Kanału Sportowego Adam Sławiński.

"Bartłomiej Drągowski, prowadzony przez Mariusza Kuleszę bramkarz 17 drużyny Serie B, jest powołany do kadry zamiast zachwycającego francuskie media Marcina Bułkę lub grającego w Lidze Mistrzów Kamila Grabarę. Okej - podsumował Filip Zieliński z "Przeglądu Sportowego".

"Marcin Bułka w formie bardzo dobrej, chwalony, robi kapitalną robotę. Grabara gra w Lidze Mistrzów, też swoje w Danii robi. Ale kolesiostwo musi być i powołany Drągowski. Nie można tego nazwać inaczej. To czemu nie ma Recy z tej samej Spezii?" - napisał Tomasz Hatta z iGol.pl.

"Wydaje mi się, że nie zadecydowały kwestie sportowe. Nie chcę używać słowa "kolesiostwo", ale wydaje się to dziwne, że bramkarz klubu z dołu Serie B jedzie na reprezentację" - przekazał Dawid Dobrasz z Meczyki.pl.

"Rozumiem, że u bramkarzy ważna jest hierarchia, ale nie kumam braku powołań Bułki i Grabary. Nie rozumiem też powołania gościa z Serie C. Z nadzieją patrzę na próbę odbudowy w kontekście kadry takich piłkarzy jak Walukiewicz i Dziczek - ich charakterystyka bardzo nam się przyda" - przekazał Marcin Gazda z Eleven Sports.

"Ja zawsze potrafię i lubię być szczery. Pamiętajmy, że menadżerem Drągowskiego jest rodzina Kuleszy. Jakbyś chciał go wyrzucić, to się nie da" - powiedział Wojciech Kowalczyk na antenie Kanału Sportowego.

"Zgodnie z naszymi informacjami Jan Bednarek znalazł się poza kadrą reprezentacji. Widać, że Michał Probierz chce wstrząsnąć drużyną. I zaczął od powołań. Moim zdaniem - słusznie" - przekazał Sebastian Staszewski z TVP Sport.

"Z ludzkiego punktu widzenia to bardzo fajna historia. Stał już nad przepaścią, a dziś za swój upór otrzymał nagrodę. Oby to poszło w dobrą stronę" - skomentował powołanie Patryka Dziczka Mikołaj Kruk z Meczyki.pl. "Myślę, że w jego domu uroniła się niejedna łza. Dziś ta jego droga powrotu się puentuje" - dodał Dawid Dobrasz.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.