Reprezentacja Polski już 12 października rozegra kolejne spotkanie eliminacji Euro 2024 przeciwko Wyspom Owczym. Trzy dni później Biało-Czerwonych czeka rewanż z Mołdawią na Stadionie Narodowym. Dlatego też zbliża się termin pierwszych decyzji i powołań nowego selekcjonera Michała Probierza. Szkoleniowiec tuż przed ogłoszeniem kadry ma jednak poważny problem spowodowany kontuzją zawodnika w dobrej formie.
Portal Meczyki.pl donosi, że na najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski zabraknie Pawła Dawidowicza. Środkowy obrońca w weekend musiał opuścić boisko już w przerwie meczu Torino - Hellas Verona (0:0) z powodu dyskomfortu w nodze. Chodzi o uraz mięśni przywodziciela.
Pierwotnie lekarze Hellasu obawiali się nawet, że środkowy obrońca doznał poważnej kontuzji i wypadnie z gry na niezwykle długo. Faktycznie czeka go przerwa, ale potrwa około trzech tygodni. Przez to 28-latek opuści mecze reprezentacji Polski i może wrócić dopiero na listopadowe starcie z Czechami.
Z pewnością obrońca może mówić o sporym pechu. W tym sezonie w Hellasie Verona rozegrał osiem meczów i zdobył jedną bramkę. Ponadto bywa również kapitanem włoskiego zespołu i jest najpewniejszym punktem defensywy. Jego postawa w Serie A mogła zwiastować, że u nowego selekcjonera stanie się zawodnikiem wyjściowej jedenastki kadry. Zwłaszcza że w kiepskiej formie nadal jest m.in. Jan Bednarek.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Paweł Dawidowicz u Fernando Santosa nie zagrał ani razu. Na ostatnim zgrupowaniu selekcjoner oddelegował go na trybuny podczas meczu z Wyspami Owczymi. Po czasie obrońca przyznał, że przez to chciał nawet opuścić kadrę i wrócić do Włoch. Do pozostania przekonał go jednak kapitan Robert Lewandowski. Teraz Michał Probierz będzie musiał poszukać alternatywy na pozycji środkowego obrońcy.