Polak wdzięczny Probierzowi. Odpłaci mu na zgrupowaniu, jeśli będzie okazja [WIDEO]

Paweł Dawidowicz pierwsze kroki w ekstraklasie stawiał jako zawodnik Lechii Gdańsk. Tam spotkał się z Michałem Probierzem, który niedawno objął reprezentację Polski. To może oznaczać, że po kilku latach znów będą mieli okazję współpracować. - Trenerowi Probierzowi zawdzięczam dużo, bo to on mi dał szansę - komentował współpracę z 51-letnim szkoleniowcem w rozmowie z Kanałem Sportowym. Zdradził także, jak zachowałby się, gdyby otrzymał powołanie.
DLOPO
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Reprezentacja Polski niedługo rozegra pierwszy mecz pod wodzą Michała Probierza. Nowy selekcjoner wysłał już powołania do zawodników, do publicznej wiadomości przekaże je 5 października, po Rakowa Częstochowa i Legii Warszawa w europejskich pucharach. Być może na liście znajdzie się Paweł Dawidowicz z Hellasu Verona.

Zobacz wideo Szwajcaria, Bułgaria, Grecja. Tour de Probierz trwa, we wtorek trenerska narada

Paweł Dawidowicz o współpracy z Michałem Probierzem. "Zawdzięczam mu dużo"

Niedługo po nominacji Probierz udał się do Włoch, tam obserwował Dawidowicza w spotkaniu z Milanem (0:1). Obaj znają się całkiem nieźle, 51-letni trener na stałe wprowadził środkowego obrońcę do pierwszego zespołu Lechii Gdańsk (debiut zaliczył nieco wcześniej u Bogusława Kaczmarka). Tam współpracowali przez dziewięć miesięcy.

W rozmowie z Kanałem Sportowym 28-latek został zapytany o Probierza. Nie ukrywał, że to ważna postać w jego karierze. - Trenerowi Probierzowi zawdzięczam dużo, bo to on mi dał szansę w ekstraklasie - stwierdził.

Więcej podobnych treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jednocześnie Dawidowicz nie ukrywał, że gdyby teraz trafił do reprezentacji, to czułby większą odpowiedzialność. - Nie tyle drżę, tylko gdyby mnie powołał inny trener, to wiadomo, że chciałbym wypaść jak najlepiej. A jeżeli powoła mnie trener, któremu zawdzięczam dużo, to czuję, że nie wypada mi zawieść - podkreślił.

Być może dobre relacje z Probierzem sprawią, nie dojdzie do powtórki z ostatniego zgrupowania, w trakcie którego obrońca chciał wyjechać. To dlatego, że nie znalazł się w kadrze na spotkanie z Wyspami Owczymi (2:0), co było dla niego niezrozumiałe. Decyzję zmienił dopiero po rozmowie z Robertem Lewandowskim. Miał porozmawiać na ten temat również z Fernando Santosem, ale nic z tego nie wyszło.

Paweł Dawidowicz zszedł w przerwie ostatniego meczu Serie A. Michał Probierz może mieć problem

Pod koniec pierwszej połowy poniedziałkowego spotkania Hellasu z Torino (0:0) Dawidowicz doznał kontuzji. Wyszedł na drugą połowę, ale po czterech minutach został zmieniony. To może oznaczać, że w ostatniej chwili wypadnie z najbliższego zgrupowania reprezentacji Polski i Michał Probierz będzie musiał powołać za niego innego piłkarza.

Więcej o: