Kłótnie ekspertów o Probierza. Hajto nagle wypalił [WIDEO]

Michał Probierz miał bardzo pracowite ostatnie tygodnie. Media regularnie donosiły o licznych podróżach jego i sztabu na mecze potencjalnych reprezentantów Polski. Wszystko po to, żeby 5 października wysłać jak najlepsze powołania. Jednak według niektórych wokół Michała Probierza jest zbyt dużo hałasu. - To jest za mało, żeby go ocenić, że to jest jakaś radykalna zmiana - mówił Cezary Kowalski.
DLOKR
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Trudno nie odnieść wrażenia, że Michał Probierz jest tak chwalony na początku swojej pracy - mimo że jego reprezentacja nie zagrała jeszcze nawet jednego meczu - bo widać, że coś robi. Tym samym jest wręcz przeciwieństwem Fernando Santosa, który sprawiał wrażenie niezainteresowanego pracą z polską reprezentacją.

Zobacz wideo Probierz już zaimponował. W PZPN są zachwyceni

Probierz jak papież? Selekcjoner ogląda kolejne mecze

Polacy w październiku zagrają mecze z Wyspami Owczymi oraz Mołdawią. To bardzo ważne spotkania w kontekście walki o bezpośredni awans na mistrzostwa Europy. Jakakolwiek wpadka spowoduje, że szanse Biało-Czerwonych będą minimalne. Nie dziwi, że nowy selekcjoner chce ograniczyć ryzyko wpadki do absolutnego minimum.

Media regularnie informują o kolejnych meczach potencjalnych reprezentantów Polski, na które jeżdżą Michał Probierz i jego asystenci. Te podróże nowego selekcjonera stały się przedmiotem dyskusji w Cafe Futbol. Cezary Kowalski uważa, że trener Biało-Czerwonych po prostu wykonuje swoją pracę. 

- Mamy zachwycać się tym, że trener jest na meczach potencjalnych kadrowiczów? Mamy zachwalać selekcjonera, że wykonuje swoją robotę i jest w pracy od rana, w biurze? - pytał retorycznie. - Pamiętam, jak Michał Probierz był sceptyczny, jeżeli chodzi o młodych polskich zawodników. Prowadził młodzieżówkę od roku i ja bym chciał właśnie zobaczyć efekty jego pracy - dodał.

Wtedy przerwał mu Tomasz Hajto. - Czarku nie robi na tobie wrażenia ta lista, gdzie był Michał Probierz? Prawie jak papież z pielgrzymkami pojechał - zażartował były reprezentant Polski. - Paru innych trenerów wcześniej też jeździło. I Brzęczek jeździł, i Michniewicz jeździli. To jest za mało, żeby go ocenić, że to jest jakaś radykalna zmiana - odpowiedział mu Kowalski.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Pierwsze efekty podróży Michała Probierza poznamy już niedługo. Selekcjoner już 5 października wyśle swoje pierwsze powołania. Wybrani przez niego zawodnicy już siedem dni później zaprezentują się w wyjazdowym meczu z Wyspami Owczymi. Kolejne spotkanie Biało-Czerwoni zagrają 15 października z Mołdawią.

Więcej o: