Tak wygląda praca sztabu Santosa. Chodzi o Casha. "Tylko załamać ręce"

Za reprezentacją Polski tragiczne zgrupowanie i teraz ich szanse na bezpośredni awans na Euro 2024 znacząco spadły. Zaczęło się szukanie winnych i wszystko wskazuje na to, że Fernando Santos za słabe wyniki zapłaci posadą. Tomasz Włodarczyk podał informację, która jego zdaniem źle świadczy o przygotowaniu trenera do pracy z Polakami.

Jeżeli mecz z Albanią miał spotkaniem ostatniej szansy dla Fernando Santosa, to została ona spektakularnie zawalona. Nie sprawdziły się pomysły selekcjonera - powrót Krychowiaka i Kamila Grosickiego. Pierwszy był o krok od dostania czerwonej kartki, drugi miał ogromny udział przy straceniu gola na 0:2.

Zobacz wideo Reprezentant Polski siedział i słuchał Lewandowskiego. "Był absolutnie zażenowany"

Santos nic nie wiedział o piłkarzach? "Wypada załamać ręce"

Słabe wyniki reprezentacji Polski można by wybaczyć, gdyby ta w jakiś sposób się rozwijała. Niestety za kadencji Fernando Santosa na razie złe mecze przeplatają tragicznymi. Najlepszą piłkę prowadzona przez niego kadra pokazała w pierwszej połowie spotkania z Mołdawią - ostatecznie przegranego 2:3. Wydaje się, że selekcjoner nie ma żadnego nowego pomysłu, co niejako potwierdził powrotem do Grzegorza Krychowiaka i Kamila Grosickiego.

Według Tomasza Włodarczyka z Meczyków o słabym przygotowaniu selekcjonera i jego sztabu świadczy jeszcze jedna sytuacja, sprzed meczu z Albanią, która dotyczyła Matty'ego Casha.

- Doszło do takiego spotkania tuż przed meczem i ustalaniem składu przed tym spotkaniem w Tiranie, jednego z członków sztabu szkoleniowego z Mattym Cashem z zapytaniem, czy on czuje się na siłach, aby wystąpić na prawym skrzydle, a nie prawej pomocy. I tu Anglik z polskim paszportem lub Polak angielskiego pochodzenia lekko mógł się zdziwić, bowiem w ostatnich dwóch spotkaniach Aston Villi grał właśnie na tej pozycji. I w jednym z nich zdobył dwie bramki, więc nie jest to dla niego nic nowego. Wręcz przeciwnie, ostatnio zdaje się to dla niego chlebem powszednim i naturalną pozycją. Więc wypada załamać ręce jeśli chodzi o dogłębność przygotowania pod zawodników sztabu reprezentacji Polski - mówił Włodarczyk w swoim programie na kanale Meczyków.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Po rozegraniu pięciu meczów eliminacyjnych Polacy zajmują czwarte miejsce w grupie. Przed reprezentacją Polski znajdują się spotkania z kadrami Mołdawii, Czech i Albanii. Najbliższe zgrupowanie odbędzie się w październiku. Jeśli Polacy nie wywalczą bezpośredniego awansu, powalczą o grę na Euro 2024 w barażach.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.