Kosmiczna oferta. Szczęsny aż się zaśmiał. "Pieniędzy mi nie brakuje"

- Naprawdę pieniędzy w życiu mi nie brakuje. Ja wolę fajne wyzwania, a bronienie w Juventusie jest najfajniejszym wyzwaniem, jakie mogę przed sobą postawić - mówi Wojciech Szczęsny w rozmowie z TVP Sport.

- Zaczynamy rozmowę od kilkuset milionów euro - zaśmiał się w pewnym momencie Wojciech Szczęsny, gdy w TVP Sport zapytany został o swój ewentualny transfer do Arabii Saudyjskiej. Bramkarz Juventusu nie za bardzo chciał nawet rozmawiać o tym czysto hipotetycznie. - Naprawdę pieniędzy w życiu mi nie brakuje. Ja wolę fajne wyzwania, a bronienie w Juventusie jest najfajniejszym wyzwaniem, jakie mogę przed sobą postawić - dodał po chwili.

Zobacz wideo Sławomir Peszko ma z nim konflikt! Sensacyjna walka. "Musimy to wyjaśnić"

Szczęsny: Jestem winny bardzo dużo czasu mojej rodzinie

Szczęsny bramkarzem Juventusu jest od sześciu lat. - Czuję coraz większy głód, bo wiem, że tych sezonów mam przed sobą coraz mniej. Staram się cieszyć chwilą, bo nie wiem, jak długo będę w stanie grać na najwyższym poziomie. Na razie czuję się dobrze, ale nie czuję się gotowy, aby grać do 40. roku życia - powiedział Szczęsny.

Szczęsny w kwietniu skończył 33 lata. - Drugim Buffonem nie będę [legenda i były bramkarz Juventusu, który karierę zakończył w wieku 45 lat]. Uważam, że przede wszystkim jestem winny bardzo dużo czasu mojej rodzinie. Za ostatnie 17 lat mam dużo do nadrobienia. Poza planami biznesowymi i edukacyjnymi chciałbym oddać im to, co stracili z powodu moich wyborów zawodowych - dodał Szczęsny.

Kontrakt Szczęsnego jest ważny do czerwca 2025 roku. Bramkarz Juventusu już wcześniej nie ukrywał, że to właśnie w tym klubie chciałby zakończyć karierę. Teraz znowu o tym przypomniał i wyraźnie podkreślił, że nie interesuje go transfer na Bliski Wschód, konkretnie do Arabii, która ostatnio skupuje największe gwiazdy futbolu.

- Szczerze to mało czytam o piłce. Nie analizowałem tego tematu, ale widziałem, że paru zawodników, rzeczywiście dobrych, tam poszło. Nie dziwię się, bo latają jakieś chore kwoty. Rozumiem, że ktoś może podjąć taką decyzję. Absolutnie, wydaje mi się to w miarę logiczne, ale też uważam, że warto jest mieć inne priorytety niż tylko pogoń za pieniędzmi - podkreślił Szczęsny.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.