Jakub Błaszczykowski w pięknym stylu pożegnał się z reprezentacją Polski. Legenda naszej kadry rozegrała 16. minut w zwycięskim meczu z Niemcami (1:0) na PGE Narodowym w Warszawie. Gdy piłkarz schodził z boiska, przekazał kapitańską opaskę Robertowi Lewandowskiemu, koledzy z obu drużyn utworzyli specjalny szpaler, a przed szatnią czekali na niego członkowie najbliższej rodziny. Nie zabrakło emocji, wzruszeń, a nawet łez.
Sposób, w jaki żegnano Kubę Błaszczykowskiego, zachwycił nawet naszego nowego selekcjonera Fernando Santosa. Doświadczony szkoleniowiec o uroczystości z podziwem wypowiedział się na konferencji prasowej po spotkaniu. - Gratuluję kibicom, bo pięknie razem uczciliśmy Kubę. Bardzo mi się podobał sposób, w jaki to zostało zrobione, cała ta uroczystość. Zasłużył sobie na takie pożegnanie - ocenił Portugalczyk.
Santos nie miał zbyt wiele czasu, aby poznać Błaszczykowskiego. Doskonale pamięta go jednak jako rywala. Jako trener reprezentacji Grecji, a później Portugalii musiał zwracać na niego szczególną uwagę. - Kilkukrotnie graliśmy przeciwko sobie. Rozmawialiśmy o tym, jak ważną był postacią. Zawsze musiałem się o niego martwić. Wszedł z ławki w meczu Polski z Portugalią w 2018 roku, strzelił gola i bardzo skomplikował nam życie - wspominał 68-latek.
Santos wyznał również, co takiego przekazał Błaszczykowskiemu tuż przed meczem z Niemcami. - Podczas zgrupowania powiedziałem mu: "Korzystaj z tego momentu, ciesz się chwilą. Życzę ci, żebyś był zdrowy, żył wiele lat i że będziesz zadowolony z tego meczu". Miał piękną karierę - zakończył.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
W sumie Jakub Błaszczykowski rozegrał w reprezentacji Polski 109 meczów, w których strzelił 21 goli. Debiutował w 2006 r. w wygranym 2:1 spotkaniu towarzyskim z Arabią Saudyjską. Brał udział w turniejach Euro 2012 i 2016, a także w mistrzostwach świata w 2018 r. w Rosji.