Mecze Polska - Niemcy nigdy nie były dla naszych piłkarzy łatwe. Bilans reprezentacji Polski w bezpośrednich starciach z naszym zachodnim sąsiadem wygląda dla nas dość mizernie. W piątek zawodnicy Fernando Santosa trochę go poprawili, dokładając drugą wygraną. Niestety z 20 pozostałych spotkań siedem zremisowaliśmy i aż 13 przegraliśmy. Jakby tego było mało, UEFA postanowiła zafałszować rzeczywistość i pokazać ów bilans w jeszcze ciemniejszych barwach.
W trakcie piątkowego meczu na oficjalnej stronie UEFA można było zobaczyć z niego relację tekstową, przejrzeć składy, czy dowiedzieć się paru ciekawostek. Po prawej stronie ekranu widniała grafika, przedstawiająca bilans bezpośrednich starć między obiema drużynami. Problem w tym, że wprowadzała ona internautów w błąd. Na koncie Polaków widniało bowiem zero zwycięstw. Niemcy też mogą mieć pewne pretensje. UEFA pominęła aż pięć ich wygranych i podała tylko osiem. Odnotowała też tylko cztery remisy, czyli o trzy za mało.
Można się zastanawiać, z czego to wynika. Ktoś może domniemywać, że UEFA po prostu nie wliczyła do statystyk niektórych spotkań towarzyskich, albo organizowanych poza jej kontrolą. Hipotezę tę można jednak łatwo obalić. Pierwsza wygrana Polski z Niemcami miała bowiem miejsce w październiku 2014 r. w ramach eliminacji do Euro 2016, a więc rozgrywek organizowanych przez UEFA i to wcale nie tak dawno temu.
Żeby było śmieszniej, UEFA do teraz nie poprawiła tego błędu. Obecnie po stronie zwycięstw Polski figuruje liczba jeden. Doliczono tu jednak tę piątkową wygraną 1:0, bo bilans bramkowy również zmienił się o jedną bramkę na korzyść Polski. Gdyby chodziło o mecz z 2014 r., to trzeba by było doliczyć dwie (skończyło się 2:0 po golach Arkadiusza Milika i Sebastiana Mili).
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Pozostaje mieć nadzieję, że UEFA w końcu się zreflektuje i te statystyki poprawi. Wygląda to bowiem dla organizacji kompromitująco.