Lewandowski napisał o Błaszczykowskim po meczu z Niemcami. Wystarczyły dwa słowa

Robert Lewandowski w meczu towarzyskim Polska - Niemcy zagrał przez pierwsze 45. minut. Po zwycięstwie 1:0 zdążył jeszcze szybko skomentować w mediach społecznościowych to, co wydarzyło się na PGE Narodowym. W dwóch słowach oddał to, co było w tym spotkaniu najważniejsze. Zwrócił się do Jakuba Błaszczykowskiego.
BTowarzyski mecz Polska - Niemcy na Stadionie Narodowym w Warszawie
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Robert Lewandowski od pierwszej minuty pojawił się w składzie reprezentacji Polski na towarzyski mecz z Niemcami. Jego obecność na murawie miała wręcz wymiar symboliczny. Trudno bowiem wyobrazić sobie pożegnanie Jakuba Błaszczykowskiego, przy którym zabrakłoby Lewandowskiego. Obaj panowie przez lata znakomicie się uzupełniali, tworząc zgrany duet liderów kadry, a przez pewien czas także Borussii Dortmund.

Zobacz wideo Lewandowski: Gdy Kuba pojawił się na zgrupowaniu czuło się coś wyjątkowego

Robert Lewandowski przypomniał fanom najważniejszy moment meczu z Niemcami. "Dzięki Kuba"

W 16. minucie zgodnie z zapowiedziami boisko opuszczał Błaszczykowski, który po 109. występach w biało-czerwonych barwach zakończył reprezentacyjną karierę. Zanim przeszedł przez szpaler, utworzony przez piłkarzy obu drużyn i zmienił się z Michałem Skórasiem, nastąpił znamienny moment. Grający w tym meczu z opaską kapitańską Kuba uroczyście przekazał ją Robertowi Lewandowskiemu.

To właśnie ten moment napastnik FC Barcelony uwiecznił w swoich mediach społecznościowych. Zamieścił zdjęcie, jak czule żegna się ze swoim kolegą i w dwóch słowach skomentował tę sytuację. "Dzięki Kuba!" - napisał bez zbędnych dodatków.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Lewandowski dograł jeszcze do końca pierwszej połowy, ale po przerwie na murawę już nie wyszedł. W jego miejsce pojawił się Arkadiusz Milik. Trener Fernando Santos najwyraźniej chciał, aby nasz kapitan zachował siły na eliminacyjny mecz z Mołdawią, który czeka nas we wtorek 20 czerwca o godz. 20:45. Nieobecność lidera nie przeszkodziła jednak naszym piłkarzom w dowiezieniu korzystnego wyniku. Po bramce Jakuba Kiwiora wygraliśmy 1:0 i było to dopiero drugie zwycięstwo Polaków nad Niemcami w historii i drugie na PGE Narodowym w Warszawie.

Więcej o: