Lewandowski reaguje na brak Glika, Krychowiaka i Grosickiego. Jaśniej się nie da

Bartłomiej Kubiak
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- To dla mnie trudny moment - mówił Robert Lewandowski, który w poniedziałek na konferencji otwierającej zgrupowanie reprezentacji Polski pytany był o nieobecnych: Grzegorza Krychowiaka, Kamila Glika i Kamila Grosickiego.

- Tradycyjnie rozpoczynamy zgrupowanie od spotkania z kapitanem - zaczął konferencję rzecznik kadry Jakub Kwiatkowski, a po chwili już mówił Robert Lewandowski. Najpierw m.in. o Kubie Błaszczykowskim i jego pożegnalnym meczu z Niemcami. - Dla Kuby to z pewnością będzie fajny moment. Sam pomysł, że gramy z Niemcami, gdzie Kuba spędził wiele lat swojej kariery, będzie dla niego wielkim przeżyciem - powiedział kapitan.

Zobacz wideo Kadrowicz Santosa zaskoczony. "Dowiedziałem się o tym z internetu"

A czy to będzie też przeżycie dla Lewandowskiego? - Wiadomo, że zawsze fajnie jest zagrać, ale dziś nie wiem, ile to będzie minut. Mecz jest w piątek, następny mamy we wtorek. No zobaczymy jak będzie - wzbraniał się Lewandowski, gdy pytany był o swój występ przeciwko Niemcom. - To będzie towarzyski mecz, ale zarazem o prestiż. Dla mnie również. Grałem przecież w Niemczech przez wiele lat, ale tu emocje trzeba odłożyć na bok i podejść do tego wszystkiego rozsądnie - dodał kapitan reprezentacji.

Dyskusję o spotkaniu z Niemcami zaczął kilka tygodni temu Fernando Santos. W TVP Sport, gdzie portugalski szkoleniowiec powiedział, że gdyby to zależało od niego, nie rozgrywałby tego spotkania. - Jestem w stanie zrozumieć trenera. Gramy z Niemcami, gdzie sam mam wielu kolegów, którzy pewnie tutaj przyjadą. To prestiżowe spotkanie, ale jego timing nie jest idealny. Przede wszystkim to powoduje trudności, bo wiadomo, że najważniejszy mecz gramy cztery dni później na wyjeździe z Mołdawią - wskazał Lewandowski.

Lewandowski pytany o nieobecnych. "Wierzę, że te decyzje będą trafne"

Lewandowski w poniedziałek pytany był także o nieobecnych: Kamila Glika, Grzegorza Krychowiaka i Kamila Grosickiego, którzy nie dostali powołań od Santosa na marcowe, a teraz na czerwcowe zgrupowanie. - Mówimy o piłkarzach, którzy wiele zrobili dla tej reprezentacji. Kadra dzięki nim dużo osiągnęła. Nie myślę zresztą o tym, że to jest ich koniec, bo może jeszcze nie. Trener podjął taką, a nie inną decyzję, muszę się z nią pogodzić, choć jest to smutne. Życie toczy się dalej, ale przeżyliśmy do tej pory razem sporo. Dla mnie to trudny moment, bo gdy od dawna widzisz się z kimś na każdym zgrupowaniu, sytuacja, kiedy to się zmienia, do łatwych nie należy - przyznał Lewandowski.

Gdy po chwili Lewandowski dopytany został o to, czy to oby na pewno jest dobry moment na zmianę pokoleniową w reprezentacji, odparł: - Pytanie, czy kiedykolwiek jest na to dobry moment. Na pewno im mniejszą łyżką coś się zmienia, tym lepiej. Łatwiej to zrobić, gdy mowa o dwóch czy trzech zmianach, a nie pięciu czy sześciu. Ale jeśli trener podejmuje takie decyzje, to znaczy, że stać nas zmiany. Ja na pewno chcę zwycięstw i rozwoju kadry. Wierzę, że te decyzje będą trafne - zakończył Lewandowski.

Polska w czerwcu rozegra dwa spotkania. Najpierw towarzysko w Warszawie, gdzie podejmie Niemcy (16 czerwca), a cztery dni później w Kiszyniowie, gdzie zagra o punkty w el. do Euro 2024 z Mołdawią (20 czerwca).

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...