Skorupski odsłonił kulisy afery premiowej. Szokujące. "Tak się kłóciliśmy, że nie gadaliśmy z pewnymi zawodnikami"

Łukasz Skorupski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" zdradził kulisy "afery premiowej" wokół kadry po mundialu w Katarze. - Wychodzimy z grupy i zamiast się cieszyć, nagle zaczęliśmy kłócić się o tę premię. Ci mają mieć tyle, inni tyle. Ale to tak się kłóciliśmy, że nie gadaliśmy z pewnymi zawodnikami - powiedział bramkarz reprezentacji Polski.

Najbardziej palącym tematem wokół reprezentacji Polski po mistrzostwach świata w Katarze była sprawa premii, którą kadrowicze mieli otrzymać od rządu za wyjście z grupy, o czym jako pierwsi poinformowali dziennikarze "Wirtualnej Polski". Dzielenie pieniędzy miało odbywać się przed meczem z Francją. Wówczas selekcjoner Czesław Michniewicz tłumaczył, że ta sprawa trwała raptem kilka minut, a resztę rozdmuchały media.

Zobacz wideo Co się dzieje z Lewandowskim? Druzgocące opinie

Łukasz Skorpuski zdradza kulisy premii dla kadrowiczów. Zareagował Lewandowski

Kulisy tamtych okoliczności zdradził w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Łukasz Skorupski, bramkarz reprezentacji Polski. - Wychodzimy z grupy i zamiast się cieszyć, nagle zaczęliśmy kłócić się o tę premię. Ci mają mieć tyle, inni tyle. Ale to tak się kłóciliśmy, że nie gadaliśmy z pewnymi zawodnikami. A dzień wcześniej razem śpiewaliśmy - wyznał golkiper, grający na co dzień we włoskiej Bolonii.

31-latek przyznał, że sam pomysł premii wyszedł od premiera Mateusza Morawieckiego i była to jedynie obietnica słowna, a sam bramkarz brał udział w "negocjacjach". - Coś tam gadałem, ale to bardziej dla beki. A premier to zaakceptował. Moim zdaniem na takim turnieju nie powinniśmy w ogóle gadać o premii, wszystko powinno być ustalone na papierze przed mistrzostwami. Tylko my niewiele mogliśmy zrobić. Powiedzieli nam o niej przed samym wyjazdem do Kataru, zaraz wyjeżdżaliśmy na lotnisko. Normalnie to wcześniej ustalilibyśmy między sobą. - powiedział Skorupski, który dodał, że rozmowy między zawodnikami zaczęły się dopiero po wyjściu z grupy.

- Zbliżał się mecz z Francją. "Lewy" mówi, rada drużyna: "Panowie, dogadajmy się. Nie możemy myśleć o premii, tylko o meczu". Dogadaliśmy się, żeby już nie rozmawiać o tej premii. Z całym szacunkiem dla pieniędzy, ale nikomu w kadrze ich nie brakuje. Wrócił spokój, zagraliśmy mecz - dodał.

Łukasz Skorupski przyznał, że po odpadnięciu z mundialu napięcie wśród grupy puściło, a pożegnalna kolacja z Katarem przebiegła już w dobrej atmosferze. - Wypiliśmy trochę winka i każdemu przeszło. Już nie gadaliśmy o premii. Dużo osób rozjechało się od razu po meczu. Ale ci powiem ogólnie – atmosfera była świetna. Pod tym względem pięknie było. Pięknie - powiedział bramkarz dla "Przeglądu Sportowego" w kontekście całych mistrzostw świata.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.