Przed reprezentacją Polski nowe otwarcie. Selekcjonerem został Fernando Santos, który już 17 marca ma podać listę nazwisk, które pojawią się na pierwszym zgrupowaniu za jego kadencji. Portugalczyk wierzy, że wybrani zawodnicy pomogą mu zaliczyć udany debiut podczas eliminacji do mistrzostw Europy w 2024 roku w Niemczech.
Przed startem zgrupowania bardzo dużo mówi się o przyszłości Grzegorza Krychowiaka, który dekady jest jednym z najważniejszych punktów reprezentacji. Nie zmieniła tego nawet jego gorsza dyspozycja w kadrze. Wobec tego znaczna część kibiców domaga się, by Fernando Santos całkowicie go skreślił lub ograniczył jego rolę. W tym gronie znalazł się również dziennikarz TVP Sport Maciej Iwański.
- On mi nie pasuje do tego nowego otwarcia. Natomiast jeżeli będzie grał w tej reprezentacji, będę trzymał za niego kciuki, jak za każdego innego piłkarza. Jeżeli zagra, to myślę, że jeszcze jest w stanie się obronić, bo to doświadczony zawodnik. Natomiast budowanie na nim przyszłości reprezentacji jest trochę bezcelowe. Też poziom ligi, w której gra, na to wskazuje - powiedział Iwański w programie "International Level" na kanale youtubowym Meczyki.pl.
Ostatnio o Grzegorzu Krychowiaku było głośno za sprawą niechlubnej akcji z 19. kolejki ligi saudyjskiej. Reprezentant Polski biegł za przeciwnikiem praktycznie przez całe boisko, ale nie mógł go dogonić. Co więcej, inni zawodnicy, którzy później zaczęli sprint, bez problemu go prześcigali. Ostatecznie akcja zakończyła się golem, a pomocnik jedynie bezradnie rozkładał ręce.
- Nadszedł reprezentacyjny koniec Grzegorza Krychowiaka. Gołym okiem było widać, że z 33-latka reprezentacja wiele pożytku nie ma. Oczywiście sam chętnie widziałbym go w naszych barwach w formie z EURO 2016, ale było to już siedem lat temu i zostały jedynie wspomnienia - dodał w podobnym tonie Radosław Kałużny w rozmowie z Onetem.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Reprezentacja Polski rozpocznie eliminacje do EURO 2014 od wyjazdowego meczu z Czechami (24 marca), a potem zagra z Albanią (27 marca). Długo trwały ustalenia, co do miejsca rozegrania drugiego z tych spotkań, ale ostatecznie Polska zmierzy się z Albanią na Stadionie Narodowym w Warszawie, co potwierdził prezes PZPN Cezary Kulesza.