Nowy selekcjoner reprezentacji Polski Fernando Santos prowadził kadrę Grecji w czasach największego kryzysu finansowego w tym kraju. Jak opowiadają nam greccy dziennikarze, Santos wychodził z roli selekcjonera. "Zagraniczne media zadawały mu protekcjonalne pytania o sytuację finansową Grecji, a on - Portugalczyk - bronił naszego kraju i mieszkańców", "Dostawał trudne i niesprawiedliwe pytania o nasz kraj" - słyszymy od Greków.
Jesienią 2009 r. świat poznał prawdziwy stan greckiej gospodarki. Grecja wpadła w kryzys finansowy, straciła zaufanie inwestorów. Pojawiły się obawy, że Grecy będą musieli sprzedać najcenniejsze dobra, aby wyjść na prostą. Media spekulowały że chodzi o niektóre wyspy czy działki z antycznymi ruinami. Niemiecki dziennik "Bild" apelował do Greków: "Wyprzedajcie swoje wyspy!".
Chaos opanował wszystkie dziedziny życia, także grecki sport i piłkę nożną. To właśnie wtedy selekcjonerem reprezentacji Grecji został Fernando Santos, z którym kilkanaście dni temu Polski Związek Piłki Nożnej podpisał kontrakt na prowadzenie polskiej drużyny narodowej.