Lato ostrzega Santosa i ma dla niego radę. "Nie może być tak, jak z Paulo Sousą"

Fernando Santos we wtorek wyląduje w Warszawie i oficjalnie rozpocznie pracę z reprezentacją Polski. Były prezes PZPN ma dla nowego selekcjonera jedną radę i uważa za dobry znak to, że Portugalczyk zamieszka w naszym kraju. - Nie może być tak jak z Sousą - ocenił w rozmowie z WP SportoweFakty.

Choć w pierwszych dniach nowy selekcjoner będzie mieszkał w hotelu, to znajdzie też czas na oglądanie lokum, w którym zamieszka na stałe. W poniedziałek plany selekcjonera na najbliższe dni zdradził team menadżer kadry Jakub Kwiatkowski.

Zobacz wideo

Grzegorz Lato radzi Fernando Santosowi. "Trener powinien przyglądać się ekstraklasie"

Według Grzegorza Lato fakt, że Santos zamieszka w Warszawie dobrze wróży polskiej reprezentacji. - To bardzo dobry znak. Nie może być tak jak z Sousą, że przed meczami przyjeżdżał sobie na zgrupowanie i wyjeżdżał, nie będąc nawet na jednym spotkaniu ligowym - ocenił były prezes PZPN w rozmowie z portalem WP SportoweFakty.

- Trener powinien przyglądać się ekstraklasie, bo może wyłapać zawodnika, który będzie mu pasował do koncepcji. Część Polaków za granicą pozmieniała kluby, ale nie grają - dodał.

Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.

Lato został również zapytany o to, czy kadrę czeka w najbliższym czasie rewolucja, czy raczej ewolucja. Przy okazji dał Portugalczykowi wskazówkę w sprawie selekcji. - To już decyzja trenera. Santos musi zdać sobie sprawę z jednego: piłkarze, którzy nie są podstawowymi zawodnikami w swoich drużynach, rzadko wchodzą, nie powinni grać w reprezentacji. Muszą walczyć o miejsca w klubach, żeby być w kadrze - odparł legendarny reprezentant Polski i zaznaczył: - Fernando Santos napisał plan i ma swoje przemyślenia. Jestem ciekaw jego pierwszego meczu, który zagramy z Czechami.

Pierwszy mecz pod wodzą Portugalczyka Polacy rozegrają 24 marca w Pradze z Czechami. Będzie to też pierwszy mecz w ramach eliminacji do Euro 2024. Trzy dni później kadra zmierzy się z Albanią. Nie wiadomo jeszcze, czy mecz odbędzie się na Stadionie Narodowym, czy gdzieś indziej. Gdyby Narodowy nie był do dyspozycji, w grę wchodzi m.in. stadion Lechii Gdańsk.

Więcej o:
Copyright © Agora SA