Zieliński i Zalewski poszli w patostreaming. Jakież to jest smutne. Nasi reprezentanci

Michał Kiedrowski
Wymiana zdań między Piotrem Zielińskim i Nicolą Zalewskim w przerwie meczu Napoli - AS Roma.
fot. screen / BeIN Sports

W oratorskim popisie Piotra Zielińskiego i Nicoli Zalewskiego najsmutniejsze nie jest to, że obaj zawodnicy tzw. reprezentacji narodowej dali próbkę prymitywnego zachowania, ale to, jak przyjęło to tzw. środowisko. Jakoś nikt nie pamięta, że w sport powinien nieść ze sobą jakieś wartości, a nie być patorozrywką - pisze Michał Kiedrowski ze Sport.pl

W przerwie meczu włoskiej Serie A między Napoli, w której to drużynie gra Piotr Zieliński i AS Roma Nicoli Zalewskiego, obaj polscy piłkarze ucięli sobie pogawędkę przed wyjściem na murawę. Odbyła się ona w tak rynsztokowym stylu, że wstyd cytować. Obaj reprezentanci Polski bez zażenowania okładali się grubym słowem, nie zważając na obecność kamer i mikrofonów. Zachowali się niczym początkujący patostreamerzy, którzy w internecie pokazują swoje społecznie nieakceptowane zachowania.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...