Adwokat Lewandowskiego mocno reaguje na wpis Kucharskiego. "Niezbite dowody"

- Jestem spokojny, bo wiem, że nagrania są autentyczne, a dowody niezbite - podkreślił prof. Tomasz Siemiątkowski w rozmowie z Interią. Adwokat Roberta Lewandowskiego odniósł się do wpisu Cezarego Kucharskiego, w którym ten zasugerował po raz kolejny, że piłkarz zmanipulował nagranie, stanowiące dowód w sprawie szantażu. Pierwsza rozprawa odbędzie się w czwartek 2 lutego.

Robert Lewandowski i Cezary Kucharski już od kilku lat pozostają w otwartym konflikcie. Były agent miał grozić piłkarzowi, że ujawni informacje o jego domniemanych oszustwach podatkowych. Za milczenie oczekiwał aż 20 mln euro. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu. Termin rozprawy wyznaczono na 2 lutego 2023 roku. Na początku stycznia pisaliśmy, że obie strony biorą pod uwagę możliwość ugody, a sąd wydał nawet postanowienie kierujące do rozpoczęcia mediacji. Jednak ostatni wpis Kucharskiego sugeruje, że istnieją małe szanse, by doszło do polubownego załatwienia sprawy.

Zobacz wideo Lewandowski, Michniewicz i kulisy mundialu. Co dalej z kadrą?

Adwokat Lewandowskiego podważa wersję Kucharskiego. "Nagrania są autentyczne, a dowody niezbite"

"Nie ma intrygi doskonałej…nawet jak się ją zaplanuje, zatrudni armię ludzi…usłużnych prokuratorów, media, które mogą zmanipulować opinię publiczną itd. nadejdzie taki dzień, że Lewandowski będzie się tłumaczył ze 'studia nagrań'" - napisał Kucharski na Twitterze, czym zasugerował po raz kolejny, że nagranie jego rozmowy z 34-latkiem, na którym szantażuje piłkarza, zostało rzekomo zmanipulowane. Były agent podkreślił, że nie żądał od Lewandowskiego pieniędzy za milczenie.

Teraz głos w sprawie zabrał adwokat napastnika FC Barcelony, prof. Tomasz Siemiątkowski. Prawnik podkreślił w rozmowie z Interią, że Kucharski nie ustaje w działaniach i znów próbuje podważyć autentyczność nagrań, co stanowi jego linię obrony. Jednak adwokat jest przekonany, że jego klient nie ma powodów do obaw. 

- (Cezary Kucharski, przyp.red.) po raz kolejny publikuje fragmenty opinii przygotowanej na jego zlecenie, próbując wytworzyć wrażenie, że pojawiają się jakieś nowe informacje na poparcie jego jedynej linii obrony. Fakt jest jednak taki, że to wciąż ten sam dokument, a Prokuratura zleciła trzy niezależne ekspertyzy potwierdzające autentyczność nagrań oraz brak jakiejkolwiek ingerencji w nie, co przedstawiła w akcie oskarżenia. Sprawę rozstrzygnie sąd, a pierwsza rozprawa odbędzie się w najbliższy czwartek, stąd zrozumiała nerwowość Pana Kucharskiego. Ja jestem spokojny, bo wiem, że nagrania są autentyczne, a dowody niezbite - podkreślił Siemiątkowski.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

To nie pierwszy raz, gdy w ostatnich dniach Kucharski uderza w Lewandowskiego. Skrytykował piłkarza również po doniesieniach Mateusza Skwierawskiego z WP SportowychFaktów. Zdaniem dziennikarza Lewandowski pozwolił sobie na niesubordynację w trakcie treningu poprzedzającego mecz z Francją w 1/8 finału MŚ. Kapitan naszej kadry miał przedwcześnie opuścić trening, ponieważ rzekomo nie był zadowolony z poziomu zajęć. Wówczas Kucharski zamieścił wpis w mediach, w którym podkreślił, że nie zdziwiły go informacje na temat zachowania Lewandowskiego. "To norma" - grzmiał były agent

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.