Były reprezentant Polski chce wejść do sztabu Santosa. "Dyskutowaliśmy"

Grzegorz Mielcarski dołączył do grona kandydatów do sztabu Fernando Santosa w reprezentacji Polski. - Oferty nie było, ale była na ten temat dyskusja. Padło, że taki temat jeszcze wróci - powiedział Grzegorz Mielcarski w rozmowie z portalem Weszło.

Fernando Santos przebywa obecnie w Portugalii, gdzie przygotowuje swoją przeprowadzkę do Polski. 68-latek ma wrócić do Warszawy za około dwa tygodnie i rozpocząć pracę na polskiej ziemi. Cały czas w budowie jest sztab szkoleniowy, który będzie pracował z nowym selekcjonerem. Okazuje się, że do siedziby PZPN wpłynęła kandydatura byłego reprezentanta Polski.

Zobacz wideo Paweł Fajdek zwrócił się do Marcina Najmana: Jesteś karykaturą sportowca... tak nisko jeszcze nie upadłem

Grzegorz Mielcarski ma szanse dołączyć do sztabu Fernando Santosa. Odbyły się już rozmowy

Grzegorz Mielcarski miał już okazję pracować z Fernando Santosem w czasach gry dla FC Porto. Znają się więc doskonale. Były reprezentant w rozmowie z portalem Weszło skomentował ewentualne zasilenie sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski. - Zobaczymy, co się wydarzy. Na pewno się spotkamy i porozmawiamy. Fajnie, że jestem brany pod uwagę, to jest zawsze miłe. W kontekście dołączenia do sztabu mówi się też o Andrzeju Juskowiaku. Myślę, że ktoś z nas mógłby być takim dyrektorem pierwszej reprezentacji. Osoba dyrektora pierwszej reprezentacji jest niezbędna. Czy to będę ja, czy to będzie Andrzej Juskowiak, czy ktokolwiek inny – to jest nieistotne. Niech PZPN wybierze odpowiednią osobą na taką funkcję dla dobra reprezentacji i trenera - powiedział.

Były reprezentant Polski potwierdza, że jest po rozmowach z sekretarzem generalnym PZPN Łukaszem Wachowskim, jednak na ten moment nie zostały podjęte żadne decyzje w sprawie jego zatrudnienia w Polskim Związku Piłki Nożnej - Oferty nie było, ale była na ten temat dyskusja. Padło, że taki temat jeszcze wróci. Mają być rozmowy z trenerem również o powołaniu człowieka na taką funkcję. Podchodzę do tego na dużym spokoju - przekazał Mielcarski.

Dodał też, że to nie pierwsza taka okazja do pracy w reprezentacji Polski: - Kiedyś już miałem być dyrektorem reprezentacji, a później nie chciano, żebym dołączył w tej roli za trenera Brzęczka. Andrzej Juskowiak spokojnie też może być takim dyrektorem. Może to też być Marek Jóźwiak czy Michał Żewłakow. Każdy były piłkarz ma do tego kompetencje.

Dużym zwolennikiem zatrudnienia Mielcarskiego jest właśnie Santos, który miał nawet określać Polaka jako swojego przyjaciela. Portugalczyk był trenerem 51-latka przez 2 lata, podczas których sięgnęli po mistrzostwo kraju.

Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl

Fernando Santos zadebiutuje jako selekcjoner reprezentacji Polski za niespełna dwa miesiące. 24 marca na Fortuna Arenie w Pradze Polacy rozpoczną kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw Europy w starciu z Czechami. Poza naszymi południowymi sąsiadami, w grupie E eliminacji do Euro w Niemczech zmierzymy się z Albanią, Mołdawią oraz Wyspami Owczymi.

Więcej o:
Copyright © Agora SA