Były reprezentant Polski wprost o Santosie. "W ogóle nie potrzebowaliśmy takiego trenera"

- Wydaje mi się, że w ogóle nie potrzebowaliśmy takiego trenera. Trener Michniewicz był bardzo dobrym trenerem, osiągnął to, co miał osiągnąć - powiedział dla RMF FM Piotr Świerczewski, były reprezentant Polski. Uważa, że w takim przypadku Cezary Kulesza nie powinien zmieniać selekcjonera.

We wtorek Fernando Santos oficjalnie został zaprezentowany jako nowy selekcjoner reprezentacji Polski. Zastąpił na tym stanowisku Czesława Michniewicza. W większości opinii ta nominacja została przyjęta bardzo dobrze, gdyż Portugalczyk to doświadczony szkoleniowiec z sukcesami, lecz znalazły się osobistości polskiego futbolu, któremu ten pomysł nie przypadł do gustu. Wśród nich jest Piotr Świerczewski, 70-krotny reprezentant Polski.

Zobacz wideo Santos o spotkaniu z Piszczkiem: Chcę to przemyśleć

"Nie potrzebowaliśmy takiego trenera. Michniewicz osiągnął to, co miał osiągnąć"

Zdaniem byłego piłkarza zmiana na stanowisku selekcjonera "Biało-czerwonych" w ogóle nie była potrzebna. - Wydaje mi się, że w ogóle nie potrzebowaliśmy takiego trenera. Trener Michniewicz był bardzo dobrym trenerem, osiągnął to, co miał osiągnąć. My nie mamy drużyny wirtuozów europejskich, którzy w swoich klubach są liderami. W zasadzie mamy może trzech zawodników pełnowartościowych w klubach zagranicznych. Portugalczycy mieli przynajmniej piętnastu takich zawodników - twierdzi Świerczewski w rozmowie z RMF FM.

Jego zdaniem kadra narodowa ma wręcz gwarantowany awans na mistrzostwa Europy z uwagi na "jedną z najsłabszych grup", jak sam przyznał. Przypomnijmy: "Biało-czerwoni" zmierzą się z Czechami, Albanią, Wyspami Owczymi oraz Mołdawią. Awans wywalczą dwie najlepsze ekipy.

Trener piłkarskiej reprezentacji Polski Fernando Santos i prezes PZPN Cezary KuleszaRewolucyjny pomysł Kuleszy. Oto różnica między Santosem a jego poprzednikami

- Jeżeli my stawiamy na to, że będziemy grać dobrze, widowiskowo z takimi reprezentacjami, jak Francja, Anglia, Niemcy czy Włochy, to ja myślę, że my nie mamy szans, bo nie mamy takiego potencjału piłkarskiego, zawodników nie mamy aż tak mocnych - ocenia 70-krotny reprezentant Polski dla RMF FM. W jego opinii i tak jesteśmy skazani na defensywną grę, tak jak za kadencji Czesława Michniewicza, więc zmiana selekcjonera mija się z celem.

Reprezentację Polski za kadencji Fernando Santosa pierwsze mecze czekają już w marcu. "Biało-czerwoni" zmierzą się wówczas z Czechami i Albanią w eliminacjach do mistrzostw Europy. 

Więcej o: