To on ma największe szanse, by pracować z Polakami. "Nie zdziwię się"

- Kandydatura Vladimira Petkovicia na selekcjonera reprezentacji Polski ma ręce i nogi. Nie zdziwię się, jeśli to właśnie Szwajcar nim zostanie - powiedział Tomasz Włodarczyk w programie "Okno Transferowe" na kanale Meczyki.pl. Jego zdaniem to właśnie Petković ma największe szanse na objęcie kadry, z czym zgodził się Piotr Koźmiński. - Myślę, że u nas by sobie poradził - podkreślił.

Od 1 stycznia reprezentacja Polski pozostaje bez selekcjonera. Cezary Kulesza rozpoczął już poszukiwania następcy Czesława Michniewicza, ale proces selekcji kandydatów budzi wątpliwości. "Sposób, w jaki PZPN wybiera selekcjonera, nie dodaje mu powagi. Brakuje jasnych kryteriów, kandydaci mają ze sobą niewiele wspólnego, prezes Cezary Kulesza podrzuca nazwiska polskich trenerów, którzy nijak na selekcjonerów nie pasują. Wygląda to tak, jakbyśmy chodzili od komisu do komisu i przyglądali się raz osobówkom, raz busom, stwierdzając jedynie: 'Ten całkiem ładny. Może kupimy'" - zauważył trafnie Dawid Szymczak ze Sport.pl. W gronie kandydatów znaleźli się m.in. Herve Renard, Paulo Bento i Vladimir Petković. Okazuje się, że jeden z nich jest na czele wyścigu o posadę selekcjonera.

Zobacz wideo Paweł Fajdek podważa wyniki plebiscytu: Dałbym siebie na drugim miejscu!

Vladimir Petković głównym kandydatem do objęcia reprezentacji Polski. "Myślę, że u nas by sobie poradził"

Jak donosi Tomasza Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, największe szanse na objęcie kadry Biało-Czerwonych ma właśnie Petković. Warunek jest jeden - Szwajcar musi doprowadzić do końca wszystkie sprawy z Girondins Bordeaux, z którego został zwolniony w lutym zeszłym roku.

- Gdybym miał dzisiaj wskazywać, to moim zdaniem najbliżej jest Petković. Oczywiście, jeżeli na przeszkodzie nie stoi ten kontrakt z Bordeaux. Jeżeli on już doszedł do porozumienia z klubem lub jest bliski porozumienia, które zakłada zrzeczenie się pensji lub części apanaży, które mu pozostały do wypłacenia, to jego kandydatura na selekcjonera reprezentacji Polski ma ręce i nogi. Nie zdziwię się, jeśli zostanie nim właśnie Petković - powiedział dziennikarz w programie "Okno Transferowe" na kanale Meczyki.pl w serwisie YouTube.

Podobne zdanie wyraził Piotr Koźmiński. Dziennikarz WP SportowychFaktów odniósł się do ostatniej wypowiedzi Kuleszy, w której to prezes PZPN wymienił kilka nazwisk kandydatów na szkoleniowca Biało-Czerwonych i nie wskazał na Petkovicia.

- Ja uważam tak samo. Po pierwsze, jeszcze w grudniu sprawdziłem, że prezes rozmawiał z Petkoviciem. Kulesza wymienia wiele nazwisk, ale nie widziałem, by wspomniał o Petkoviciu. Może umknęła mi ta informacja, a wiecie, jak to jest. Jeśli coś się dzieje w kuluarach, to o tym akurat obie strony lubią być cicho. Ja złożyłem propozycję rozmowy Renardowi, Bento, Petkoviciowi, Martinezowi, i każdy z nich oczywiście odmawiał. Podobnie otoczenie Petkovicia. Nic się nie można dowiedzieć, ściana - podkreślił Koźmiński.

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

- I oczywiście mogę się mylić, ale to milczenie skłania mnie do myśli, że jeśli z kimś PZPN się dogaduje, to należy wziąć pod uwagę, że Petković to jedna z tych kandydatur. Ona jest sensowna pod wieloma względami jak chociażby doświadczenie ze Szwajcarią. Jest również przyzwyczajony do krytyki. (...) Myślę, że u nas by sobie poradził - zakończył dziennikarz.

Vladimir Petković prowadził kadrę Szwajcarii w latach 2014-2021. W tym czasie awansował na każdy wielki turniej i za każdym razem wychodził z grupy. Dobrze to pamiętamy z Euro 2016, gdy Szwajcarzy przegrali po serii rzutów karnych z Polską w 1/8 finału.

O tym, kto ostatecznie zostanie selekcjonerem Biało-Czerwonych, przekonamy się w najbliższych dniach. Zgodnie z informacjami, do jakich dotarł Jakub Seweryn ze Sport.pl, prezes PZPN ma skłaniać się ku zagranicznemu szkoleniowcowi.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.