Po zwolnieniu z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski Czesława Michniewicza, głośno zrobiło się w mediach o głównych przyczynach decyzji podjętej przez prezesów Polskiego Związku Piłki Nożnej. Swoje niezadowolenie postawą byłego trenera wyrazili również piłkarze. Jednym z nich miał być m.in. Arkadiusz Milik.
Jak poinformował dziennikarz Cezary Kowalski na swoim Twitterze, piłkarz Juventusu rzekomo poprzez swojego brata przekazał prezesowi Henrykowi Kuli, że nie zamierza występować w reprezentacji Polski, jeżeli nie zmieni się selekcjoner. Więcej --> TUTAJ.
Okazało się, że wysłannik Polsatu Sport popełnił jednak błąd. Tweet zamieszczony przez Kowalskiego skomentował wspomniany brat Milika - Łukasz, który całkowicie zdementował plotki głoszone przez dziennikarza.
- Panie Czarku, to jest dopiero kabaret. Ja nie mam takiej mocy. Rozmawiałem z prezesem Kulą, rozmawiałem przed chwilą z prezesem Kuleszą i obaj dementują pańskie "rewelacje". Gdzie jest dziennikarska rzetelność? Z Arkiem takiego tematu nigdy nie poruszałem - zakomunikował Łukasz Milik.
Dziennikarz nie pozostawił tej niedokończonej scysji długo bez odpowiedzi. Kowalski nadal uważa, że wersja, jaką przedstawił w mediach społecznościowych jest prawdziwa. - Nie wycofuję ze swojego wpisu nawet przecinka. Wypowiedź prezesa Kuli potwierdzona u członków zarządu. Niech dementuje nawet prezydent USA. Szkoda, że piłkarze nie mają odwagi, wolą bawić się w podchody. A jak coś się wysypie, wtedy: "to nie ja, to oni" - podpisując komentarz brata Milika.
Arkadiusz Milik zadebiutował w reprezentacji Polski 12 października 2012 roku w wygranym 1:0 towarzyskim spotkaniu z Republiką Południowej Afryki. Piłkarz rozegrał w tym meczu 32 minuty. Łącznie w kadrze 28-latek wystąpił 67 razy, strzelając 16 bramek. Ostatnie lata nie są jednak dla niego zbyt owocne. Od 2016 roku napastnik strzelał w kadrze zaledwie gola na rok. W 2022 roku ta seria została przerwana, ponieważ Milik nie trafił do siatki, ani razu.
Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl
Reprezentant Polski powrócił niedawno z wakacji po zakończonych mistrzostwach świata w Katarze. Piłkarz Juventusu będzie miał szansę wrócić na murawę już w najbliższą środę (4 stycznia), kiedy jego klub podejmie na wyjeździe Cremonese. Juventus zajmuje obecnie trzecią pozycję w tabeli, tracąc 10 punktów do liderującego Napoli.