Zakończyły się piłkarskie mistrzostwa świata w Katarze. Cały turniej zwyciężyła Argentyna, która w finale po rzutach karnych pokonała Francję. Reprezentacja Polski odpadła z turnieju w 1/8 finału, przegrywając z aktualnymi wicemistrzami świata 1:3. Rezultat osiągnięty przez piłkarzy Czesława Michniewicza był najlepszym wynikiem polskiej kadry od MŚ w 1986 roku.
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza w rozmowie dla Interii podzielił się swoimi odczuciami, co do występu reprezentacji w Katarze. Według działacza spotkanie z Francją było do wygrania, gdyby tylko Piotr Zieliński trafił do siatki Francuzów w pierwszej połowie meczu 1/8 finału. - Nikt nie wygrał jeszcze meczu przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Ja wierzyłem w naszych chłopców, czułem, że stać ich na niespodziankę. Gdyby Zieliński wykorzystał kapitalną sytuację i pokonał Llorisa, to historia mogłaby potoczyć się inaczej. Mecz wygrała jednak zasłużenie Francja i to ona zdobyła srebro MŚ - podsumował.
Polska przegrała podczas MŚ w Katarze jedynie dwa spotkania - z mistrzami oraz wicemistrzami świata. - Przegraliśmy w Katarze tylko z Argentyną i Francją. Szkoda, ale za to niestety brązowych medali nie dają - komentował prezes PZPN.
Więcej podobnych treści znajdziesz na Gazeta.pl
Kulesza oglądał finałowe spotkanie pomiędzy Argentyną a Francją na żywo z wysokości trybun Lusail Iconic Stadium. 60-latek nie ma jednak wątpliwości, że piłkarze Lionela Scaloniego w pełni zasłużyli na końcowy triumf w turnieju. - To był niesamowity mecz - rozpoczął - Prawdopodobnie najlepszy finał w historii MŚ. Argentyńczycy grali swoją piłkę. Mieli olbrzymią motywację, aby zapewnić Leo Messiemu tytuł mistrza świata. Nagle Kylian Mbappé w pojedynkę dał Francji nadzieję na końcowy sukces, doprowadzając do dogrywki. Na żywo wydawało się, że bardziej trofeum zasłużyli piłkarze Argentyny, dlatego wynik jest sprawiedliwy. Chciałbym złożyć szczere gratulacje dla Szymona Marciniaka i jego ludzi. Zaprezentowali się kapitalnie. Wielu ludzi piłki nożnej mówiło mi podczas spotkania, że arbiter z Płocka prowadzi zawody niemal bezbłędnie - zakończył.
Dużo mówiło się w ostatnim czasie o stylu reprezentacji Polski. Kibice zarzucali kadrze defensywny styl, który nie był przyjemny dla oka. Prezes Kulesza nie ma wątpliwości, że nasi piłkarz potrafią grać w piłkę i jeszcze nie raz nam to udowodnią. - Potrafimy grać dobry futbol, to na pewno. Nikt zresztą, kto zna Lewandowskiego, Zielińskiego, Arka Milika i Matty’ego Casha nie mógł w to wątpić. Poza doświadczeniem, mamy również młodą gwardię na czele z Kubą Kiwior, Nicolą Zalewskim czy Kubą Kamińskim. To jest nasz ogromny potencjał, który musi zostać wykorzystany - spuentował Cezary Kulesza.
Sukces reprezentacji Polski na mundialu w Katarze wydawał się argumentem do przedłużenia współpracy z dotychczasowym selekcjonerem Czesławem Michniewiczem. Wszystko zmieniło się jednak jak w kalejdoskopie. Nie tak dawno pisaliśmy, o tym, że w kadrze doszło do konfliktu pomiędzy Michniewiczem a rzecznikiem PZPN Jakubem Kwiatkowskim.
Nawet piłkarze mieli dyskutować o zaistniałej sytuacji za pomocą komunikatorów w mediach społecznościowych, stając po stronie Kwiatkowskiego. Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl poinformował, że piłkarze mieli osobiście kontaktować się z prezesem Kuleszą i dać mu jasno do zrozumienia, że nie widzą dalszej możliwości współpracy z Michniewiczem. Kulesza nie był do tej pory przekonany, aby rezygnować z Michniewicza, natomiast ostatnie wydarzenia prawdopodobnie zakończą wszelkie kontrowersje. Decyzja o zakończeniu współpracy ma zostać przekazana w środę lub czwartek.