Szczęsny wśród najlepszych na świecie. Finalista MŚ wskazał jego największe zalety

- Jest wybitnym zawodnikiem, który moim zdaniem w swoim fachu należy do grona pięciu-sześciu najlepszych na świecie. Należy do elity. W Italii czasami wydaje mi się, że nie do końca go doceniamy. Nie oceniamy go tak wysoko, jak na to zasługuje - tak o Wojciechu Szczęsnym, dla "Przeglądu Sportowego", mówi Luca Marchegiani, były finalista mistrzostw świata.

Wielu golkiperów spisywało się bardzo dobrze na mundialu w Katarze. Grono jest tak szerokie, że naprawdę trudno wybrać jednego, konkretnego, do najlepszej jedenastki imprezy. Każdy z typów się obroni. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" bramkarzy na tegorocznym mundialu ocenia Luca Marchegiani.

Zobacz wideo Co dalej z Michniewiczem? "Wyjście z grupy nie może przypudrować problemów polskiej piłki"

Bono najlepszy, Livaković doceniony

Włoch został wicemistrzem świata w 1994 roku, gdy Italia przegrała w finale w karnych z Brazylią. Marchegiani był wówczas rezerwowym. W oko w Katarze wpadł mu zwłaszcza Bono, który zaprowadził swoją kadrę do półfinału, broniąc po drodze karne z Hiszpanią. - Według mnie świetnie się spisał i jego oceniłbym najwyżej. Marokańczyk jest symbolem drużyny, która traci bardzo mało goli. Świetnie wykorzystuje swoje warunki, bardzo dobrze się ustawia i zasłania drogę do bramki. Udowodnił to wielokrotnie. Obserwowałem go już w meczach Sevilli, ale nigdy nie widziałem go tak pewnego siebie, jak tutaj - ocenia były włoski bramkarz.

Stara docenić się również Dominika Livakovicia, który był bohaterem innych konkursów rzutów karnych. To za jego sprawą Chorwacja wyeliminowała w ćwierćfinale Brazylię. Wcześniej dokonała tego z Japonią. - Znałem go nieco słabiej, a w porównaniu do innych graczy występujących na tej pozycji zaimponował mi przede wszystkim tym, że niezwykle efektywnie wykorzystuje warunki fizyczne. Wobec atakującego przeciwnika zajmuje, że się tak wyrażę, dobre miejsce, i w wielu sytuacjach wydaje się wyższy i większy niż w rzeczywistości. Podczas rzutów karnych z Japonią i Brazylią okazał się po prostu super - mówi dla "Przeglądu Sportowego" Marchegiani.

Szczęsny w elicie

Włoch uważa, że w jego ojczyźnie niekoniecznie wystarczająco doceniany jest Wojciech Szczęsny. Plasuje w pierwszej piątce najlepszych bramkarzy globu. - Bardzo go podziwiam. Jest wybitnym zawodnikiem, który moim zdaniem w swoim fachu należy do grona pięciu-sześciu najlepszych na świecie. Należy do elity. Obok niego, z mojej perspektywy, znajdują się tylko Thibaut Courtois, Alisson Becker, Ederson i Gianluigi Donnarumma - mówi były bramkarz. - Marc Andre ter Stegen i Hugo Lloris są bardzo dobrymi bramkarzami, ale nie znajdują się na poziomie, na którym są ci wcześniej wymienieni. W Italii czasami wydaje mi się, że do końca nie doceniamy Szczęsnego. Nie oceniamy go tak wysoko, jak na to zasługuje - przyznaje.

Zapytany o największe atuty bramkarza reprezentacji Polski, Luca Marchegiani wskazuje, że jest golkiperem kompletnym, ale dla niego największą wartość ma refleks Szczęsnego. Podzielił się również opinią, że dla niego Polak nadal powinien być bramkarzem numer jeden w Juventusie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.