"Szambo wybiło", "wstydu nie mają". Mocne komentarze ws. reprezentacji Polski i 30 mln zł

"Piękna katastrofa", "Historia rodem z państw afrykańskich", "Szambo wybiło", "Skandal", "Wstydu nie mają" - to tylko niektóre z bardzo krytycznych komentarzy w związku z aferą, która wybuchła w poniedziałek. Mateusz Morawiecki miał obiecać reprezentacji Polski 30 milionów złotych premii za awans do fazy pucharowej MŚ w Katarze, a w kadrze jest spór między piłkarzami i sztabem trenerskim o warunki podziału pieniędzy.

Reprezentacja Polski po raz pierwszy od 1986 roku awansowała do 1/8 finału mistrzostw świata. Poprzednie turnieje Polacy kończyli na fazie grupowej, lub nawet nie wywalczali awansu na mundial. W Katarze drużyna prowadzona przez Czesława Michniewicza awans wywalczyła dzięki czterem punktom zdobytym w grupie (remis 0:0 z Meksykiem, wygrana 2:0 z Arabią Saudyjską i porażka 0:2 z Argentyną). Biało-czerwoni zajęli drugie miejsce w grupie, a w 1/8 finału przegrali z broniącymi tytułu - Francuzami 1:3.

Zobacz wideo Co dalej z Michniewiczem? "Wyjście z grupy nie może przypudrować problemów polskiej piłki"

Zmarnowaliśmy Lewandowskiego. Na zawsze zostanie Zmarnowaliśmy Lewandowskiego. Na zawsze zostanie "niemieckim napastnikiem"

"Wstydu nie mają", "Skandal"

Według ustaleń dziennikarzy "WP SportoweFakty" rząd obiecał kadrowiczom premie za awans do fazy pucharowej mistrzostw świata w Katarze. Ma ona wynieść co najmniej 30 milionów złotych. "Pieniądze najprawdopodobniej mają trafić nie do PZPN, a bezpośrednio do członków drużyny, tj. piłkarzy, selekcjonera i całego sztabu" - czytamy w źródle. 

Premie przyznane dla reprezentacji Polski są bardzo krytykowane w portalach społecznościowych.

- To mówicie, że polski premier ma dać piłkarzom 30 milionów za wyjście z grupy? Biednie, słabo! No bo dlaczego nasz włodarz ma być gorszy od saudyjskiego księcia, który swoim graczom obiecał po rolls-roysie za pokonanie Argentyny? - skomentował Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.

- Nie rozumiem. Tyle mamy problemów ze służbą zdrowia, wp.pl dało ostatnio wstrząsający reportaż o psychiatrii dziecięcej i jej stanie, a rząd daje PR-owo kasę PZPN za awans z grupy. Po co? - przyznał Dawid Dobrasz, dziennikarz portalu Meczyki.pl.

- 10 milionów dla Michniewicza i jego ludzi od Morawieckiego. Wstydu nie mają - dodał Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski.

- 30 milionów premii dla PZPN za dobry wynik na mundialu to skandal. Przy inflacji i problemach wielu osób, to pewien policzek od rządzących. Historycznie pokaźne premie dla piłkarzy nie były dobrze odbierane społecznie i oznaczały propagandę i tuszowanie problemów poprzez sport - przyznał z kolei Radosław Laudański, dziennikarz "Calcio Merito".

- Premia od rządu za mundial 30 mln? Totalnie przestrzelony pomysł. Każdy z zawodników ma z PZPN zagwarantowaną kasę na udział i premię za awans z grupy. Ktoś tu chyba niepotrzebnie wyszedł przed szereg - zauważył Piotr Wąsowski.

"Przegląd Sportowy" informował, że  pomiędzy Czesławem Michniewiczem, a Robertem Lewandowski doszło do konfliktu, którego przedmiotem jest podział premii obiecanej przez premiera Mateusza Morawieckiego. Kością niezgody ma być 10 milionów dla sztabu szkoleniowego. Konflikt też był głośno komentowany w portalach społecznościowych. 

- Co za piękna katastrofa. Jeśli to prawda to wszyscy stracą. Michniewicz pewnie nie będzie trenerem. Lewandowskiemu będzie pamiętane długo. No i jeszcze rząd też nie wywiąże się z obietnicy, bo kasy nie będzie - pisze Piotr Majchrzak, dziennikarz Viaplay.

 - Szambo wybiło - dodał Łukasz Wiśniowski, komentator Canal+Sport.

- WP dziś rano poinformowała o wielomilionowej premii obiecanej przez premiera piłkarzom. Onet i Interia poinformowały, że wywiązał się spór między piłkarzami i sztabem trenerskim o warunki podziału pieniędzy. Historia trochę rodem z państw afrykańskich grających na mistrzostwach - napisał na Twitterze Patryk Słowik, dziennikarz Wirtualnej Polski. - Specjalna Tarcza Antyfutbolowa - odpowiedział mu użytkownik Czempion.

- Jeśli w ogóle da się wyjść z twarzą z tej sprawy, to pieniądze rzeczywiście powinny być, skoro je obiecano. Z tym zastrzeżeniem, że np. na pierwsze kluby naszych piłkarzy albo wspólnie ustalony cel społeczny - dodał Patryk Słowik.

Krytykowane były też tłumaczenia polskiego rządu. Chcemy wesprzeć polską piłkę nożną, aby powstał specjalny fundusz, który będzie zajmował się m.in. szkoleniem dzieci - w taki sposób rzecznik rządu, Piotr Muller odniósł się do premii dla reprezentacji Polski.

- Ależ absurdalna jest teraz ta próba wizerunkowego ratowania sytuacji sprawie premii od premiera. Jakieś wymysły o funduszach, dzieciach, sporcie młodzieżowym, wycieranie tym sobie rąk. Fuj - napisał Maciej Łuczak, dziennikarz portalu Meczyki.pl.

- Oni robią z nas debili. Znaczy próbują, bo kto uwierzy w historyjkę: jak Szczęsny złapie karnego, a Lewandowski strzeli gola, to dajemy 30 mln na młodzież, a jak nie to nie dajemy. Inteligencję szczura trzeba mieć, by coś takiego wypuścić jako przekaz dnia. Halo, Piotr Muller, czemu robicie z nas debili? - pyta na Twitterze Przemysław Langier, dziennikarz Goal.pl.

Robert Lewandowski, Czesław Michniewicz i hotel Ezdan PalaceLewandowski wyjechał ze zgrupowania. Nie wsiądzie do rządowego samolotu

Zanim zaczęły się mistrzostwa świata, wiadomo było, że za sam awans PZPN otrzymał od FIFA dziewięć milionów dolarów. Awans do fazy pucharowej wiązał się z "podwyżką" o kolejne cztery miliony. I tak się stało. PZPN za grę naszych kadrowiczów w 1/8 finału otrzyma w sumie 13 milionów dolarów. Przy obecnym kursie jest to kwota około 58 milionów złotych. Część pieniędzy trafi do kasy związku, a równie duża suma zostanie podzielona na premie dla zespołu.

Więcej o: