Cezary Kulesza reaguje na pieniądze od Morawieckiego

- Z radością przyjąłem inicjatywę Premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącą dofinansowania polskiej piłki - napisał na Twitterze prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza. Dalej jednak nie wiadomo ile pieniędzy trafi do związku i co z potencjalną premią 30 milionów dla reprezentacji Polski za wyjście z grupy na mundialu w Katarze.

Sytuacja dotycząca małej "afery finansowej" po udziale reprezentacji Polski na mistrzostwach świata w Katarze przynosi nowe ciągle nowe informacje i komentarze. - Chcemy wesprzeć polską piłkę nożną, aby powstał specjalny fundusz, który będzie zajmował się m.in. szkoleniem dzieci - w taki sposób rzecznik rządu, Piotr Muller odniósł się do doniesień o 30 milionach premii dla reprezentacji Polski za wyjście z grupy na mundialu w Katarze. Muller zapewnił, że kwota w ramach "specjalnego" funduszu ma być większa, niz 30 milionów, ale nie zaprzeczył, że część kwoty trafi do piłkarzy. 

Zobacz wideo Polską kadrę po mundialu w Katarze czeka przebudowa. Czy z Czesławem Michniewiczem u sterów?

"Pełne zaangażowanie w każdą inicjatywę na rozwój futbolu". Kulesza o "inicjatywie" premiera

Teraz do całej sprawy odniósł się prezes PZPN-u, Cezary Kulesza, który dalej nie rzucił pełnego światła na całą sytuację. Ile pieniędzy trafi do związku? Kiedy pojawią się konkretne informacje w tej sprawie?

- Z radością przyjąłem inicjatywę Premiera Mateusza Morawieckiego dotyczącą dofinansowania polskiej piłki. Włączymy się z pełnym zaangażowaniem w każdą inicjatywę, która powoduje rozwój futbolu w kluczowych obszarach, szczególnie szkolenia dzieci i młodzieży oraz edukacji trenerów - napisał na Twitterze prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza.

Jednocześnie prezes PZPN-u w żaden sposób nie skomentował doniesień WP SportoweFakty o 30 milionów złotych premii za awans do fazy pucharowej mistrzostw świata w Katarze, które miały trafić do rąk reprezentantów Polski.

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

To jednak nie koniec problemów związanych z pieniędzmi w polskiej piłce. "Przegląd Sportowy" poinformował, że pomiędzy Czesławem Michniewiczem a Robertem Lewandowski doszło do konfliktu, którego przedmiotem są pieniądze obiecane przez premiera Mateusza Morawieckiego. Kością niezgody ma być 10 milionów dla sztabu szkoleniowego. To jednak nie jedyny aspekt zgrzytu między kapitanem o trenerem, o czym można przeczytać w tym tekście.

Trzeba też przypomnieć, że sam udział i awans do fazy pucharowej reprezentacja Polski zarobiła 13 milionów dolarów (około 76 milionów złotych), z czego połowa tej kwoty trafi do piłkarzy. Każdy z zawodników otrzyma więc około 1,1 miliona złotych.

Więcej o: