Tylko jeden kadrowicz pokazał klasę. "Największy wygrany z młodej gwardii"

- Cztery mecze w kadrze, a teraz cztery na mundialu. Połowa z nich na wielkiej imprezie. Nie spodziewałem się tego. Ale liczę, że to dopiero początek - mówi Jakub Kamiński, skrzydłowy VfL Wolsburg, najmłodszy piłkarz w kadrze Czesława Michniewicza.

To było w poniedziałek przed południem. Jakub Kamiński jako jedyny z zawodników, którzy szykowali się do wyjazdu na lotnisko, pojawił się w hotelowym lobby. - Nie ma problemu, możemy porozmawiać - powiedział bez wahania najmłodszy stażem, ale też wiekiem zawodnik w drużynie Czesława Michniewicza.

Pozostali kadrowicze nie tylko nie chcieli rozmawiać, ale też siedmiu z czternastu piłkarzy, którzy w poniedziałek wyruszyli w drogę do Polski, w ogóle nie pojawiło się na dole w hotelu. Wraz z selekcjonerem oraz jego sztabem opuścili Ezdan Palace bocznym wejściem (więcej tutaj). Kamiński jako jedyny pokazał klasę, czym tylko uwydatnił udany dla siebie mundial.

- Dla mnie to spełnienie marzeń. W wieku 20 lat zagrałem na tak dużej imprezie. W kadrze mam osiem meczów, z czego cztery na wielkim turnieju. Mam nadzieję, że w przyszłości na tego typu turniejach będę dawał jeszcze więcej. W Katarze zebrałem duże doświadczenie, zebrałem sporo minut na boisku. W pewien sposób się wywiązałem, ale potencjał mam jeszcze większy. Mam nadzieję, że udowodnię to w drodze do mistrzostw Europy w Niemczech i na samym turnieju - mówił tuż przed wylotem Polaków z Kataru. Wideo z tej rozmowy możecie obejrzeć tutaj:

Zobacz wideo Największy wygrany mundialu w polskiej kadrze? "Nie spodziewałem się"

"Dla mnie to największy wygrany z młodej gwardii"

Zdaniem Jerzego Brzęczka, byłego selekcjonera Polaków, Kamiński był jednym z największych wygranych katarskiego mundialu w naszej kadrze. - Nie chcę mówić o rozczarowaniach, ale na plus pokazali się Sebek Szymański, zagrał w pierwszym meczu, zagrał z Francją i dawał pozytywne impulsy. Do tego Piotrek Zieliński, który w 1/8 finału pokazał swój potencjał, ale myślę, że to wynikało z tego, że grał troszeczkę niżej. Dla mnie to jego docelowa pozycja. Są też młodzi zawodnicy, oni będą powoli wchodzić do składu. Kuba Kamiński miał dobre momenty na tych mistrzostwach i dla mnie to jest największy wygrany z tej młodej gwardii - mówił w rozmowie ze Sport.pl.

- Takie słowa dużo dla mnie znaczą, ale stać mnie na więcej. Półtora miesiąca temu nie spodziewałem się, że w ogóle znajdę się w kadrze. Jako najmłodszy członek drużyny rozegrałem cztery mecze. Dla mnie to coś wyjątkowego, muszę czerpać od starszych zawodników. W początkowej fazie turnieju pojawił się lekki stres, ale potem było już znacznie lepiej - zaznaczył Kamiński.

Polska na mundialu w Katarze rozegrała cztery mecze. Zaczęła od bezbramkowego remisu z Meksykiem, później było zwycięstwo 2:0 z Arabią Saudyjską i porażka 0:2 z Argentyną w ostatnim meczu fazy grupowej. W niedzielę z turnieju w 1/8 finału wyrzuciła ją Francja, która wygrała 3:1.

Więcej o: