Wzburzony Michniewicz zrugał dziennikarza. "Nie jest pan w stanie zadać własnego pytania"

Bartłomiej Kubiak
- Proszę się nie obrazić, ale zastanawiam się, jak to jest, że redakcja wysyła pana na duży turniej, a pan teraz posługuje się tym, co powiedzieli inni - wzburzył się selekcjoner reprezentacji Polski Czesław Michniewicz, który po meczu z Francją (1:3) został zapytany o słowa Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego.

Zaczęło się od Roberta Lewandowskiego, którego dziennikarz TVP Sport zaraz po niedzielnym spotkaniu 1/8 finału mundialu, zapytał, czy ten zagra na kolejnych mistrzostwach świata. - Nie wiem, jeszcze daleka droga - odparł Lewandowski. I od razu dodał: - Oczywiście radość z gry jest potrzebna. To będzie ważny element nawet niedalekiej przyszłości. Jak atakujemy, próbujemy, to jest inaczej. Jeśli gramy bardziej defensywnie, to takiej radości nie ma. Wiele czynników na to wpływa.

Zobacz wideo Niewiarygodne! Co tu się dzieje!". Kulisy meczu Polska - Argentyna

Kapitan reprezentacji Polski może nie powiedział tego wprost, ale każdy widział, jaki styl reprezentacja Polski prezentowała na mundialu w Katarze. Że do meczu z Francją ten długimi fragmentami był toporny, brzydki, nastawiony przede wszystkim na defensywę. Poza tym Lewandowski nie był jedyny, który po meczu z Francją wskazywał, że Polska powinna grać inaczej. - Musimy wykorzystywać umiejętności takich piłkarzy jak ja, ale też "Lewy" czy Milik. Mamy do tego zawodników, mamy gaz. Dla mnie ta reprezentacja powinna grać tak, jak dzisiaj z Francją. Nie mamy się czego wstydzić i bać - dodawał Piotr Zieliński w strefie wywiadów.

Michniewicz o słowach Lewandowskiego i Zielińskiego. "Odbieram je zupełnie inaczej"

Te słowa zostały przytoczone Michniewiczowi na pomeczowej konferencji. - Czy odbiera pan je jako przytyk do wcześniejszych meczów Polski na tym mundialu i defensywnej gry? - zapytał dziennikarz. - Ja je odbieram zupełnie inaczej - odparł Michniewicz.

I od razu się wzburzył: - Zastanawiam się, jak to jest - proszę się nie obrazić - że redakcja wysyła pana na duży turniej, a pan teraz posługuje się tym, co powiedzieli inni. Że nie jest pan w stanie albo nie chce zadać własnego pytania. Ja na nie odpowiem, nie ma problemu, ale nie rozumiem, dlaczego w momencie, gdy może pan zadać własne pytanie i budować swoją narrację, wykorzystuje pan do tego słowa Lewandowskiego czy Zielińskiego. Ja mam najlepsze relacje z tymi zawodnikami i wiem, że w żaden sposób nie chcieli zrobić krzywdy mnie czy drużynie. Nie słyszałem tych słów, posługuję się tylko tym, co od pana usłyszałem, ale chyba łatwiej byłoby, gdyby pan zadał własne pytanie. Na pewno miałby pan teraz większą satysfakcję z odpowiedzi - stwierdził Michniewicz.

I po chwili, już w odpowiedzi na kolejne pytanie, dodał: - Niestety skończyły się dla nas te mistrzostwa, ale ja mam z nich jak najlepsze wspomnienia. Mam tu na myśli kwestie sportowe i to, co tutaj zastaliśmy na miejscu, gdzie mieliśmy fantastyczny hotel, bazę treningową czy stadiony i spotkaliśmy mnóstwo fantastycznych ludzi, którzy pomagali nam na każdym kroku. Na pewno bardzo miło będę wspominał ten czas.

Polska na mundialu w Katarze rozegrała cztery mecze. Zaczęła od bezbramkowego remisu z Meksykiem, później było zwycięstwo 2:0 z Arabią Saudyjską i porażka 0:2 z Argentyną w ostatnim meczu fazy grupowej. W niedzielę z turnieju w 1/8 finału wyrzuciła ją Francja, która wygrała 3:1.

Więcej o: