Są "piątki", ale i "dwójki". Najlepszy mecz Polaków na MŚ w Katarze [OCENY]

Reprezentacja Polski odpadła z mundialu w Katarze, przegrywając w 1/8 finału 1:3 z Francją. Mimo porażki to był najlepszy mecz Biało-Czerwonych, którzy żegnają się z turniejem z podniesioną głową. Oto jak poszczególnych zawodników ocenił Filip Modrzejewski ze Sport.pl.

Oto nasze oceny dla reprezentantów Polski za mecz 1/8 finału z Francją (skala 1-6):

Wojciech Szczęsny - 4. Miał mniej pracy niż zwykle w Katarze, ale nadal emanował pewnością. Zaliczył kilka pewnych interwencji i wyjść do dośrodkowań. Przy bramkach był bez szans. Po raz pierwszy na tych mistrzostwach, za sprawą dobrego występu kolegów, nie będzie na ustach wszystkich.

Zobacz wideo Szczęsny najlepszym piłkarzem fazy grupowej? "Uratował mundial"

Bartosz Bereszyński - 5-. Ponownie potwierdził klasę. Do tej pory bardzo dobrze radził sobie głównie w defensywie, ale z Francją dołożył impuls w ataku, zwłaszcza w pierwszej połowie. To on dośrodkowywał w pole karne przy sytuacji Zielińskiego. Niestety odnotować trzeba nie najlepsze zachowanie przy trafieniu Giroud, gdy wraz z Kiwiorem złamali linię spalonego. Po przerwie grał słabiej, ale spełnił swoje zadanie.

Jakub Kiwior - 2. Nasz najsłabszy punkt. Nerwowy z piłką przy nodze, mimo że Francuzi zwykle nie pressowali wysoko. Zbyt szybko szukał zagrania do przodu. Raz podaniem "wrzucił na minę" Sebastiana Szymańskiego, co kosztowało nas groźną stratę na własnej połowie. Przy bramce nie upilnował Giroud.

Kamil Glik - 4. Solidny i pewny element defensywy, mimo że linia obrony grała zdecydowanie wyżej, niż w poprzednich meczach, co mogło uwypuklić jego wady. Dał jednak radę, często grając na wyprzedzenie. Z piłką przy nodze również wyglądał nieźle. 

Matty Cash - 3+. Miał bardzo trudne zadanie, gdyż na jego stronie szalał Kylian Mbappe. Zawodnik Aston Villi przegrał z nim sporo pojedynków, ale trudno mieć do niego pretensje, gdyż często brakowało wsparcia i asekuracji. Starał się być aktywny z przodu.

Przemysław Frankowski - 4. Złe decyzje i przyjęcia kosztowały nas straty piłki na własnej połowie. Tak było w 29. minucie, gdy stuprocentową sytuację po podaniu Dembele miał Giroud. Na połowie przeciwnika był mniej aktywny od Kamińskiego, ale dawał dobre momenty - tak było przy strzale Zielińskiego, gdy to on rozegrał piłkę z lewej strony z Bereszyńskim, czy gdy pójściem na przebój wywalczył rzut wolny przed polem karnym rywali.

Sebastian Szymański - 3+. Wyciągnięty z "lodówki" po pierwszym meczu, ale dał radę. Bardzo dobra praca w obronie bez piłki, często dawał sygnał do pressingu. Doskakiwał do przeciwnika również na naszej połowie, czego brakowało w poprzednich meczach u zawodników drugiej linii. Zaliczył jednak sporo strat po odbiorze piłki, co obniża jego ocenę. Potrzebowaliśmy jego lepszej gry w ataku pozycyjnym.

Grzegorz Krychowiak - 3. Można mieć do niego pretensje o unikanie udziału w rozegraniu, ale należy się do tego przyzwyczaić, gdyż zadania ma głównie defensywne. W szybkim ataku Francji często nie nadążał i za rywalami, i z asekuracją. Ale gdy brał udział w pojedynku, często był górą - wygrał sześć z dziewięciu.

Piotr Zieliński - 5. Takiego "Ziela" chcieliśmy oglądać na tym turnieju! Odważniejszy sposób gry reprezentacji sprawił, że Zieliński odżył. W ataku pozycyjnym był ustawiony głębiej i potrafił kreować grę - jak w akcji przy strzale Matty'ego Casha. Zaliczył dwa kluczowe podania. Miał świetną sytuację w 39. minucie jeszcze przy 0:0. Dobrze nakrył piłkę, ale na miejscu był Hugo Lloris. Miał aż 81 kontaktów z piłką, najwięcej w tym meczu z obu drużyn. To był klucz do jego dobrego występu. Nasz najlepszy zawodnik na boisku.

Jakub Kamiński - 4+. Nasz najaktywniejszy gracz w szybkim ataku. Wielokrotnie szarpał, ale po kilkunastometrowych rajdach nie miał komu podać. Tuż przed przerwą założył efektowną "siatkę" Theo Hernandezowi. Czasami brakowało go w defensywie, gdy Cash zostawał z Mbappe, ale swoją rolę jako skrzydłowy spełnił bardzo dobrze. Wygrał aż pięć z siedmiu pojedynków.

Robert Lewandowski - 3+. Był aktywny, głównie schodząc w boczne sektory, ale niewiele z tego wynikało. Ponownie brakowało mu wsparcia w postaci drugiego napastnika, gdyż sam musiał toczyć pojedynki ze stoperami - było ich aż 13, najwięcej w naszej ekipie, z czego aż osiem w powietrzu. Oddał dwa strzały, ale oba zza pola karnego. To nie był jego mecz, ale bramką z rzutu karnego słodził sobie trudy turnieju.

Rezerwowi: 

Arkadiusz Milik - 2+. Wszedł na pół godziny, ale była to słaba zmiana. Miał tylko pięć celnych podań.

Nicola Zalewski i Krystian Bielik - bez oceny. Weszli na 20 minut, ale po kilku minutach straciliśmy drugą bramkę, która zdecydowanie ostudziła temperaturę spotkania, więc ciężko ocenić ich grę. Zalewski pojawił się za Kamińskiego, ale nie dał oczekiwanego impulsu. 

Jan Bednarek i Kamil Grosicki - również grali za krótko, by ich ocenić. Choć Grosicki w kilka minut na murawie zrobił więcej, niż można było się spodziewać: to po jego wrzutce sędzia odgwizdał zagranie ręką jednego z Francuzów i przyznał Polakom rzut karny w doliczonym czasie gry.

Więcej o: