Gortat bojkotuje mundial w Katarze. Na swój sposób

- Do Kataru nie poleciałem, żebym nie zostawiać pieniędzy tam, gdzie sposób postępowania tak bardzo kłóci się z moimi przekonaniami. To taki mój mały osobisty bojkot - stwierdził wprost Marcin Gortat o mundialu. Ale Polskę wspiera, tyle że z innego miejsca. I liczy na korzystny wynik z Francją w 1/8 finału.

Przed piłkarzami reprezentacji Polski najważniejszy mecz od 36 lat i walka o awans do ćwierćfinału mistrzostw świata. W meczu 1/8 finału rywalami kadry Czesława Michniewicza będą broniący tytułu Francuzi. Zawodnicy mogą liczyć na wsparcie innych przedstawicieli świata sportu. Niedzielne spotkanie będzie oglądał między innymi Marcin Gortat, który ma bardzo negatywny stosunek do samego mundialu. 

Zobacz wideo Zmiana składu? Thomas Mueller reprezentacji Polski ma pomóc Lewandowskiemu

Gortat dosadnie skomentował tegoroczny mundial. "Ja go nawet w pewien sposób zbojkotowałem..."

W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" były koszykarz dosadnie podsumował tegoroczną imprezę. - W przypadku mistrzostw w Katarze całe szefostwo FIFA pokazało, że za pieniądze można mieć u nich wszystko. Ja nie będę apelował o to, żeby taką organizację bojkotować. Bo jeśli nie byłoby FIFA, to na jej miejsce trzeba by stworzyć inną federację, która po pewnym czasie zaczęłaby postępować tak samo. Ale mam pewien kłopot z tym mundialem. Ja go nawet w pewien sposób zbojkotowałem... - stwierdził wprost.

- Gdyby impreza była w innym kraju, to pewnie bym sobie pojechał obejrzeć z trybun przynajmniej jedno spotkanie reprezentacji Polski. Jestem na sportowej emeryturze i mógłbym sobie na taką przyjemność pozwolić. Do Kataru nie poleciałem, żebym nie zostawiać pieniędzy tam, gdzie sposób postępowania tak bardzo kłóci się z moimi przekonaniami. To taki mój mały osobisty bojkot - dodał były zawodnik NBA.

Perquis zdradził, co myśli o kadrze Michniewicza. Boleśnie. Perquis zdradził, co myśli o kadrze Michniewicza. Boleśnie. "To mówi wszystko"

"Liczy się wynik, a awans z grupy jest rezultatem, na który jako kibic czekałem"

Gortat mimo negatywnego stosunku do imprezy z uwagą śledzi poczynania reprezentacji Polski. - Oglądam przede wszystkim reprezentację Polski, a poza tym, jakieś wybrane spotkania – Brazylia, Portugalia, coś z meczów Francji. Ja nie ukrywam, że jestem nie tyle kibicem niedzielnym, ile kibicem świątecznym. Na Mundialu najważniejsze są dla mnie mecze kadry, bo chcę podczas nich przeżywać emocje. I jak do tej pory się nie zawiodłem - powiedział.

Dodał również, że ważniejsze znaczenie mają dla niego emocje związane z występami Polaków, niż styl gry, który prezentują. - Styl? Nie jest ważny. Liczy się wynik, a awans z grupy jest rezultatem, na który jako kibic czekałem. Naprawdę. Jeśli oglądam mecz, to liczą się dla mnie emocje i to, żeby Polska wygrała albo osiągnęła wynik, który... na przykład da jej awans. Nikomu chyba emocji w spotkaniach, które reprezentacja grała do tej pory, nie brakowało - przyznał były koszykarz. - Takie spotkania jak z Argentyną, czy nadchodząca rywalizacja w 1/8 finału z Francją to są jak nagrody. Po to się jedzie na mistrzostwa, żeby takie mecze rozegrać! - dodał Gortat.

Ludovic Obraniak i Czesław MichniewiczObraniak żąda zmiany. "Jedyna szansa dla Polaków"

Mecz 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze między Polską a Francją odbędzie się w niedzielę 4 grudnia. Początek spotkania o godzinie 16:00. Relacja na żywo w Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Więcej o: