Perquis zdradził, co myśli o kadrze Michniewicza. Boleśnie. "To mówi wszystko"

- Jej najlepszym zawodnikiem jest dziś bramkarz Wojciech Szczęsny, to mówi wszystko - tak polską reprezentację opisuje Damien Perquis we francuskich mediach. Były obrońca reprezentacji Polski tuż przed meczem z Francją mocno skrytykował defensywny styl gry drużyny Czesława Michniewicza.

Damien Perquis, były obrońca reprezentacji Polski pochodzący z Francji, wypowiedział się na temat polskiej drużyny dla francuskiego "Le Figaro". Uczestnik Euro 2012 nie może zrozumieć Czesława Michniewicza i jego skrajnie nastawionego na defensywę stylu gry. Postawę Polaków na mistrzostwach świata w Katarze ocenia bardzo negatywnie. 

Zobacz wideo Szczęsny najlepszym piłkarzem fazy grupowej? "Uratował mundial"

Perquis o Lewandowskim i Zielińskim: "Nie są odpowiednio wykorzystani"

Perquis przyznał, że Polska posiada kilku uznanych piłkarzy na najwyższym europejskim poziomie oraz kilku, którzy wyróżnili się w Ligue 1. Jednak futbol, który prezentują na mundialu w Katarze, sprawia, że ich potencjał jest marnowany. - Od początku mistrzostw trudno znaleźć pozytywy w polskiej drużynie. Jej najlepszym zawodnikiem jest dziś bramkarz Wojciech Szczęsny, to mówi wszystko. Polska strzela mało bramek. Robert Lewandowski i Piotr Zieliński to piłkarze, którzy nie są odpowiednio wykorzystani - stwierdził.

Perquis nie rozumie taktyki Michniewicza. "Zaskakujące"

Bardzo intrygująca jest dla niego postać trenera reprezentacji Polski, Czesława Michniewicza. Perquis zastanawia się, co sprawia, że preferuje on tak wycofane ustawienie drużyny. - Jego taktyka jest bardzo defensywna. To były bramkarz, może ta informacja pomoże zrozumieć jego podejście... Ale widziałem też byłych bramkarzy, którzy preferowali bardziej ofensywny styl gry, jak Philippe Montanier. To dość zaskakujące - dywagował.

Damien Perquis w reprezentacji Polski rozegrał raptem 14 spotkań, w których strzelił jednego gola. Jego przygoda z kadrą była niezbyt udana. Dołączył do drużyny prowadzonej przez Franciszka Smudę we wrześniu 2011 r. Udało mu się otrzymać powołanie na Euro 2012, na którym rozegrał wszystkie trzy spotkania grupowe. Był jednak mocno krytykowany przez kibiców. Jak niegdyś przyznał, w trakcie kariery miewał problemy z alkoholem. - Piłem, żeby zapomnieć. Bałem się, że zostanę skrytykowany i obrażany, więc chciałem od tego uciec - mówił między innymi.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Reprezentacja Polski rozegra mecz z Francją w niedzielę o godz. 16.00. Stawką będzie awans do ćwierćfinału mistrzostw świata.

Więcej o: