Kulesza wybrał bohatera Polaków na MŚ. "Z nim wszystko jest możliwe"

- Do momentu podyktowania rzutu karnego byliśmy drużyną, która starała się mądrze bronić i wyprowadzać kontry - mówi dla "Przeglądu Sportowego" Cezary Kulesza. Prezes PZPN wierzy w zmysł taktyczny Czesława Michniewicza, a także w to, że Polacy w starciu z Francją sprawią niespodziankę.

W środę, 30 listopada reprezentacja Polski rozegrała do tej pory najważniejszy mecz na mistrzostwach świata. Zmierzyła się z Argentyną, a wynik tego spotkania był kluczowy w kontekście awansu do 1/8 finału. Ostatecznie drużyna Czesława Michniewicza przegrała 0:2, ale wyszła z grupy, ponieważ Meksyk pokonał Arabię Saudyjską tylko 2:1. Polska czekała na awans do fazy pucharowej mundialu od 1986 roku.

Zobacz wideo Czy zagramy ofensywnie z Francją? „To jakby ułani jechali na czołgi"

Cezary Kulesza wierzy w dobrą postawę zespołu Michniewicza

- Nie ma wątpliwości, że Francja jest jednym z faworytów do końcowego triumfu. To w końcu obrońcy mistrzowskiego tytułu. Mają świetny skład, z Kylianem Mbappe na czele, a przez długie tygodnie w prasie można było przeczytać, że Didier Deschamps mógłby stworzyć z dostępnych zawodników dwie bardzo mocne drużyny. Jednak po to gra się na mundialu, aby rywalizować z najlepszymi. Prawdopodobnie na 10 spotkań z Francją większość byśmy przegrali, ale w niedzielę będzie to jedno spotkanie, które zadecyduje o awansie do ćwierćfinału - powiedział Cezary Kulesza w wywiadzie udzielonym "Przeglądowi Sportowemu". 

Prezes PZPN upatruje szans Biało-Czerwonych w nieprzewidywalności obecnego mundialu, z którego odpadli już Niemcy, Belgowie czy Duńczycy oraz w indywidualnych zdolnościach reprezentantów Polski.

- Wiele drużyn, które przechodziło bez trudu fazę grupową, na pierwszym rywalu w fazie pucharowej niespodziewanie odpadało. Dlatego po raz kolejny liczę na taktyczny zmysł Czesława Michniewicza. Dodatkowo Robert Lewandowski czy Piotr Zieliński w swojej najlepszej dyspozycji są w stanie zmieniać losy spotkań — wierzę, że w niedzielę tak też się stanie. A przecież po swojej stronie mamy jeszcze Wojciecha Szczęsnego, który gra turniej życia. Z nim w składzie wszystko jest możliwe - zapewnił Kulesza.

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

- Mam świadomość, że ten awans nie został osiągnięty po doskonałej grze, a na boisku musieliśmy raczej cierpieć i wywalczyć go jako zdyscyplinowana drużyna, ale to nie umniejsza sukcesowi, jakim jest awans z grupy. Przed mundialem wszyscy byli pewni, że z Meksykiem zagramy o drugie miejsce. I w ostatecznym rozrachunku tak też się stało. Byliśmy lepsi o jedną bramkę [...] Czy była to zwycięska mentalność? Trudno odpowiedzieć, gdy rywalizujesz z jednym z faworytów do złotego medalu, który ma w składzie Leo Messiego. Widziałem natomiast drużynę zjednoczoną, mającą świadomość, o co toczy się gra: o najlepszy wynik na MŚ od 1986 r. I to stało się naszym udziałem - mówił w wywiadzie prezes.

Więcej obaw przed ważnym spotkaniem ma Jacek Krzynówek. Były reprezentant Polski, powiedział w rozmowie z portalem Meczyki.pl: "Przede wszystkim nie możemy się bać. Wcześniej z tymi mocniejszymi drużynami prezentowaliśmy się lepiej, bo presja nie leżała po naszej stronie. Zawodnicy muszą wyciągnąć wnioski i spojrzeć na to, jak realizowali założenia trenera. Nie może być tak jak w meczu z Argentyną, bo było widać, jak bardzo się ich obawiamy".

Całość wywiadu Cezary Kulesza zakończył słowami: "Łatwo nie będzie, po raz kolejny występujemy w roli drużyny, która może sprawić sensację. Cel, którym było wyjście z grupy, został osiągnięty. Teraz gramy o spełnianie kolejnych marzeń". Mecz 1/8 finału mistrzostw świata z Francją odbędzie się 4 grudnia o godzinie 16:00 na Al Thumama Stadium.

Więcej o: