Argentyńczycy brutalnie szczerzy. "Spodziewałem się takiej gry Polaków"

Dominik Senkowski
Argentyńczycy brutalnie szczerze oceniają występ reprezentacji Polski: "Spodziewałem się takiej gry Polaków", "Polska kontynuowała to, co widzieliśmy w tym roku".

Reprezentacja Polski przegrała w środę z Argentyną 0:2 w trzecim meczu grupowym mundialu w Katarze. Mimo porażki Polacy awansowali do 1/8 finału dzięki lepszemu bilansowi bramek niż Meksyk (obie drużyny zakończyły fazę grupową z czterema punktami). W grupie C najlepsi okazali się Argentyńczycy.

Zobacz wideo Katar. W tych miejscach mieszkają i trenują polscy piłkarze

Presja nie przeszkodziła Argentynie

Argentyńscy dziennikarze w rozmowie ze Sport.pl nie kryją zadowolenia z postawy ich drużyny. - Nasi piłkarze rozegrali swój najlepszy mecz na mistrzostwach świata w Katarze. Dominowali, agresywnie odbierali piłkę, pokazywali się do gry, stworzyli wiele sytuacji, a dobra gra zespołowa sprawiała, że Polska nie stwarzała większego zagrożenia pod naszą bramką - ocenił Pato Burlone z serwisu TYC Sports.

- Zauważyłem, że argentyńscy piłkarze grali z mniejszą presją, większą pewnością siebie, a ich gra była płynniejsza - przyznał Pablo Ramos z ESPN Argentina. To o tyle zaskakujące, że media w Argentynie przed meczem z Polską alarmowały, że największym wrogiem ich piłkarzy mogą być oni sami. Stres miał utrudniać im grę. Oczekiwania wobec argentyńskiej drużyny narodowej są gigantyczne, a odpadnięcie w grupie byłoby oceniane jako klęska.

Argentyńczycy spodziewali się takiej gry Polaków 

A jak nasi rozmówcy oceniają występ biało-czerwonych? Raczej nie byli zaskoczeni postawą Polaków. - Myślę, że Polska kontynuowała to, co widzieliśmy w tym roku w jej wykonaniu. Gra bez wielu ofensywnych wypadów, z nadzieją na wykorzystanie jednej lub dwóch okazji - stwierdził Ramos. Biało-czerwoni za kadencji Czesław Michniewicza skupiają się na defensywie i grają bardziej zachowawczo. Bardziej liczy się wynik niż fajerwerki. Taki też styl gry przyjęli podczas mundialu w Katarze.

Reprezentacja Polski i Tomasz HajtoHajto stawia Danię za przykład Polakom. "Wolę odpaść"

- Spodziewałem się takiego podejścia ze strony polskich piłkarzy, takiej gry. Spodziewałem się drużyny wycofanej, ustawionej w dwóch liniach, czekającej na szybkie akcje po odzyskaniu piłki. Was zawodnicy mieli szukać Lewandowskiego, który utrzyma się przy piłce. Myślę, że Argentyńczycy dobrze rozczytali plan Polaków i uniemożliwili jego realizację - ocenił Burlone.

Argentyna jak Hiszpania?

W niedzielę o godzinie 16:00 reprezentacja Polski zagra w meczu 1/8 finału MŚ z Francją, obrońcą tytułu. - Grając w ten sposób, Polska nie ma przed sobą długiego życia na mundialu w Katarze - uważa Ramos. 

W dużo lepszej sytuacji są Argentyńczycy, którzy zmierzą się w sobotę o 20:00 z Australią. - Argentyna przeszła z piekła do nieba - od najsłabszego do najlepszego meczu w grupie. Piłkarze podejdą do spotkania z Australią w dobrych nastrojach. Mamy kadrę na rozegranie siedmiu pojedynków w Katarze - zakończył Burlone. 

Siedem spotkań oznaczałoby, że Argentyńczycy dojdą do finału. Nie jest to niemożliwe, bo po wpadce z Arabią Saudyjską (1:2) rozkręcają się z meczu na mecz. Pamiętajmy, że np. Hiszpania wygrała mistrzostwa świata w RPA w 2010 roku, choć rozpoczęła turniej od sensacyjnej porażki ze Szwajcarią (0:1). Argentyna chce pójść tą drogą. 

Transmisje w mundialu w TVP. Relacje w Sport.pl.

Nicolas Otamendi/Robert LewandowskiObrońca Argentyny "rozczarowany" Lewandowskim. "Nie dowiedziałem się"

Więcej o: